www.rurociagi.com


Spis treści numeru 01-02/2001:

Gospodarka paliwowo-energetyczna na cenzurowanym.
Grzegorz Lipowski

Gospodarka paliwowo-energetyczna w Polsce - próba oceny.
Janina Kraus

O niezawisłość energetyczną polskiego rolnictwa.
Mirosław Dakowski

Zgazowanie paliw stałych.
Janusz Rakowski

Teraźniejszość i przyszłość zgazowania węgla.
Marek Ściążko

Wykorzystanie surowców energetycznych.
Marek Głogowski

Wnioski z konferencji

Woda spod Sahary
Wojciech Brański

Eksploatacja obiektów inżynierskich w warunkach wysokiego poziomu wód gruntowych
Tadeusz Strzelecki

"Wielka Rura" w Polsce
Mieczysław A. Chądzyński


Listy

OD WYDAWCY

Pierwszy numer kwartalnika RUROCIĄGI w trzecim tysiącleciu, a 23 kolejny jest dowodem na to, że okres intensywnych emocji jakie zwykle towarzyszą narodzinom nowego niezależnego medialnego bytu jest już poza nami. Przetrwaliśmy. A to jest zwycięstwem. Będziemy głównym patronem medialnym na Targach NAFTA i GAZ w Warszawie. Uczestniczymy w nich wraz z Agencją Techniki i Technologii, podobnie jak i w POL-GAZ EXPO w Bydgoszczy, oraz w Targach CIEPŁO w Gdańsku.

Z naszej inicjatywy głównym tematem II PIPELINE FORUM w Lublinie będą warunki jakie powinny być spełnione aby realizacja inwestycji liniowych w Polsce nie napotykała problemów podobnych do tych które pokonywali budowniczowie I nitki Gazociągu Tranzytowego. Wraca więc temat Prawa Sieciowego.

Konsorcjum siedmiu poważnych firm na czele z POLIMEX- CEKOP przystępuje do budowy terminalu dla odbioru gazu ziemnego skroplonego na Pomorzu Zachodnim.

Nikt jednak nie może zaprzeczyć, że to Polskie Stowarzyszenie Budowniczych Rurociągów zorganizowało I SYMPOZJUM LNG POLAND 98.

Już w połowie lat dziewięćdziesiątych, dysponując zestawem podstawowych norm i przepisów dotyczących LNG zamieściliśmy wiele fachowych publikacji na temat magazynowania i transportu gazu ziemnego skroplonego. Czekamy na otwarcie terminalu.

Już wkrótce powinna ruszyć budowa magistrali rurociągowej ODESSA-GDAŃSK którą kaspijska ropa naftowa popłynie nad Bałtyk. Magistrala ma szansę stać się stosem pacierzowym ukraińskiej suwerenności energetycznej. Dla naszego zaś kraju istnienie wolnej - suwerennej również energetycznie Ukrainy jest ważniejsze niż ciągle jeszcze bardzo świeże członkostwo w NATO. Dlatego będziemy starali się promować tą inwestycję i temu celowi służy suplement w języku ukraińskim. Języku najbliższego nam historycznie i duchowo wielkiego narodu Europy.

Przy całym hałasie medialnym jaki rozpętały ostatnio środki masowego przekazu na temat spraw o których wielokrotnie już dawno pisaliśmy na łamach RUROCIĄGÓW zastanawia brak umiaru i odrobiny refleksji. Natomiast na pewno należy poważnie potraktować sygnały, że w polski odcinek Gazociągu Tranzytowego zostały rzekomo wbudowane rury nie posiadające atestów. Oczywistym jest, że powinny zostać wymienione. Taki standard obowiązuje w całym cywilizowanym technicznie świecie.

Bezpieczeństwo energetyczne w zakresie zaopatrzenia w gaz naszego kraju powinno być budowane na czterech filarach:

  • na podziemnych magazynach gazu których łączna pojemność zgodnie z kryteriami obowiązującymi w krajach Unii Europejskiej powinna wystarczać na pokrycie 90 dniowego zapotrzebowania
  • na posiadaniu co najmniej jednego terminalu LNG i włączeniu na stałe do bilansu paliwowo-energetycznego importu gazu ziemnego skroplonego,
  • na dużo efektywniejszym niż to ma miejsce obecnie wykorzystywaniu krajowych surowców energetycznych w tym pochodzących ze źródeł odnawialnych
  • na zintegrowaniu naszej sieci przesyłowej gazu z siecią krajów Unii Europejskiej

To ostatnie można najefektywniej osiągnąć przez budowę gazociągu Bernau-Szczecin. Fakt, że budowę tego ostatniego promowali bezskutecznie doradcy do niedawna przepotężnej z łaski GAZPROMU osobistości nie oznacza że było bezsensowne. To że nowej ekipie prezydenta byłego imperium nie odpowiada dotychczasowy plenipotent i styl jego rządów w dawnym Kraju Priwislanskim dziwić się trudno. Nie pierwszy, który popał w odstawku.

Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce pośrednictwem w sprzedaży syberyjskiego gazu będzie się zajmował kto inny. Kandydatów jest paru. Renegocjacje Kontraktu Stulecia których domagaliśmy się od wielu lat praktycznie już się rozpoczęły.

Należy podkreślić, że GAZPROM w Polsce od początku grał czysto. Zależało mu na sprzedaniu maksymalnej ilości gazu po maksymalnie wysokiej cenie, oraz na tym żeby strona polska znacząco dofinansowała budowę niepotrzebnej jej dodatkowej magistrali gazowej. Cel został osiągnięty. Kto przeszkadzał dostał po zębach. Przekonaliśmy się, ze szef GAZPROMU Rem Wiachirew obietnic nie zwykł rzucać na darmo. Gazociąg do którego założeń techniczno-ekonomicznych i jakości wykonawstwa można mieć wiele zastrzeżeń niewątpliwie cementuje strategiczne interesy Rosji i Niemiec. Warto się jednak zastanowić czy tak naprawdę nam powinno na tym tak bardzo zależeć. A o tym, jak GAZPROM traktuje dotychczas polskich partnerów najlepiej widać po... liście uczestników Konferencji "GAZ DLA EUROPY", która 23 lutego odbyła się w warszawskim hotelu Mariott. Nie jesteśmy powołani ani upoważnieni do określania zakresu tematycznego negocjacji gazowych. Możemy mieć tylko pokorną prośbę aby nasi negocjatorzy dokładnie przestudiowali fizyczną mapę środkowo-Wschodniej Europy.

Rurociągowe magistrale przesyłowe mediów energetycznych, które prawdopodobnie ale tylko prawdopodobnie będą dominowały w pierwszej połowie obecnego wieku w drodze na zachód muszą być prowadzone przez zaledwie kilkudziesięciokilometrowej szerokości jeśli się odliczy obszary bagien i poligonów wojskowych, białoruski korytarz przylegający do granicy III RP. Opowieści o możliwości poprowadzenia przez GAZPROM gazociągu po dnie Bałtyku traktuje poważnie tylko Radio Erywań.

Na całej liczącej blisko pięć tysięcy kilometrów trasie Gazociągu Tranzytowego jest bardzo niewiele obszarów których budowa geologiczna pozwala na zlokalizowanie podziemnych magazynów gazu. Praktycznie występują one dopiero w zlewisku środkowej Odry. Tam właśnie mają być zlokalizowane podziemne magazyny gazu dla krajów Unii Europejskiej o łącznej pojemności około 30 miliardów m3. Czym zaś są podziemne magazyny gazu dla każdej tranzytowej magistrali gazowej czytelnikom RUROCIĄGÓW tłumaczyć nie ma potrzeby.

Zużycie gazu w Polsce od lat utrzymuje się na stabilnym poziomie. Jest nader wątpliwe czy pod koniec obecnej dekady osiągnie 15-15,5 mld.m3, a więc tyle ile przewidywali eksperci Polskiego Lobby Przemysłowego. Importując od 3-5 mld.m3 gazu jako LNG którego cena już wkrótce będzie porównywalna z ceną gazu syberyjskiego, oraz 5 mld.m3 gazu z Norwegii, korzystając z krajowych złóż i ograniczając energochłonność przemysłu będziemy potrzebowali dużo mniej gazu niż zakładali w stachanowskich prognozach dyrektorzy ds. rozwoju(?) gazownictwa w PGNiG. Stanowczo zbyt długo pozwolono uprawiać im radosną twórczość na koszt podatników. Nadmiar gazu powinniśmy móc odsprzedawać krajom Unii Europejskiej po godziwej cenie. W tej sytuacji pytanie, która ze stron negocjacyjnego stołu powinna rozdawać karty jawi się jako czysto retoryczne.

Redaktor Naczelny