www.rurociagi.com


Spis treści numeru 05/2001:

Wywiad z Andrzejem Lipko prezesem PGING
Witold Michałowski

Baltic Pipe - skandynawski tranzyt gazu
Zygmunt Nita

Energia geotermiczna
Julian Sokołowski

Słownik Pipelinera
Jerzy Cywiński

Valorization of natural gas stranded reserves in form of lNG
in Poland

Andrzej J. Piwowarski,
Stanisław Rychlicki, Jakub Siemek

"Bieszczad" w śmiertelnej pętli
Witold St. Michałowski

Rurociągowe "Pro Memoria"

Paliwa odnawialne w silnikach wozów bojowych
Mieczysław Struś

Problemy budowy gazociągów
Adam Matkowski
Daniel Hawryłkiewicz


Komunikaty

OD WYDAWCY

Przez blisko dziesięć lat przygotowywano dywersyfikację dostaw gazu zgodną z decyzją Sejmu a więc najwyższej władzy Rzeczypospolitej. Dlatego też twierdzenie, że jest to rzut na taśmę obecnego rządu i premiera, jest nieporozumieniem. Humorystycznie też zabrzmiała opinie jakiegoś unijnego urzędnika i anonimowych amerykańskich ekspertów, mówiące o tym, że dostawy norweskiego gazu do Polski mogą być ...niezgodne z unijnym prawem. Mogą podobno też spowodować wcześniejsze wyczerpanie złóż na Morzu Północnym a przez to zagrozić bezpieczeństwu energetycznemu krajów UE. GAZPROM nie na darmo znaczące kwoty również i w innych krajach przeznacza na "lobbowanie" swoich interesów. Godna podziwu, szacunku i konsekwencji jest w tej sytuacji postawa obecnego kierownictwa PGN i G, prącego do jak najszybszego zawarcia kontraktów z Danią i Norwegią. Nazwisk krytyków norwesko-duńskiej dywersyfikacji nie można się doszukać wśród długiej listy tych, którzy usiłowali protestować przeciwko wasalnym warunkom na jakich podpisano pakiet porozumień gazowych z Rosją i budowę Tranzytowego Przekrętu Stulecia. Przekrętu przy którym dawno już zbladła afera FOZZ.

Ciągle jeszcze niestety urzędujący dzięki wsparciu drogich ex-radzieckich towarzyszy prezes gazpromowskiej spółki, który rządzi Wielką Rurą musiał ostatnio przyznać, że jedyną jak dotąd zbudowaną nitką przesyłanych jest na zachód mniej niż 40% gazu w stosunku do założeń projektowych. W każdym z normalnych krajów o gospodarce rynkowej ten który był za to odpowiedzialny, dawno już by szukał posady windziarza lub parkingowego.

Należy tu przypomnieć wielokrotne zapewnieniach tego samego jegomościa, że poważne i tak naprawdę jedyne zyski z faktu poprowadzenia przez nasz kraj odcinka gazociągu Jamal-Europa będziemy mieli z podatków, jakie jego spółka wpłaci (sic!) do skarbu państwa III RP. O tym, że pierwsze znaczące wpływu z tego tytułu nasz kraj może liczyć dopiero za 11 lat, oraz o tym że niepotrzebny nam gazociąg jest poważnie przewymiarowany pisaliśmy na łamach RUROCIAGÓW już dawno temu. Może się myliliśmy. Dlatego fundujemy konia z rzędem temu kto ustali jak to jest naprawdę z tymi podatkami. O opłacie tranzytowej zgodnej z europejskimi standardami nie powinniśmy nawet marzyć.

Obserwując z oddali horror na Manhattanie nie sposób poza zwykłą ludzką solidarnością dla rodzin ofiar nie zastanowić się choćby przez chwilę. Cui bono?.

Warto się zastanowić komu tak naprawdę przyniesie korzyści upiorny czyn współczesnych assasinów.

Korzyści z zaatakowania Nowego Jorku i Waszyngtonu przez "nieznanych sprawców" odniosą globalni szachiści. Już dziś można ich wskazać. Skonfliktowanie świata islamu z Stanami Zjednoczonymi było od paru dekad celem misternie jak partia szachów rozgrywanej intrygi przez elity polityczne Imperium Zła.

Uderzenie pasażerskich odrzutowców w wieżowce na Manhattanie zdeaktualizuje na bardzo długo plany poprowadzenia rurociągu naftowego z przebogatych złóż w Kazachstanie na południe przez Afganistan i Pakistan. Kontrolowane przez Kreml koncerny paliwowe pozostaną więc praktycznie jedynymi rozgrywającymi kaspijski poker o prawo dostępu do ukrytych pod piaskami pustyni legendarnych w swojej zasobności złóż Tengiz.

Magistrala naftowa Odessa-Brody-Gdańsk, która miała stać się stosem pacierzowym ukraińskiej suwerenności energetycznej transportując kaspijską ropę do Europy już pracuje. Tłoczy rosyjską ropę z Brodów do Odessy w odwrotnym niż pierwotnie zakładano kierunku.

Nad stanowiskiem spawaczy wykonujących złoty spaw rozpościerał się banner ŁUKOIL.

Firma światowego terrorysty Nr.1 do niedawna funkcjonowała w Aleji Republiki na jednej z głównych ulic Akmoły stolicy Kazachstanu. Wielki napis zawieszony na wysokości pierwszego piętra okładanego marmurowymi płytami pawilonu głosił OSAMA BIN LADEN. Widać go było z drugiej strony rzeki Irtysz i z parkingu pobliskiej stacji benzynowej Chevron Odnotowano wizyty pracowników tej firmy na wyspie Morza Aralskiego gdzie znajdują się magazyny i laboratoria broni bakteriologicznej.

Niestety nie można mieć wątpliwości, że piloci samobójcy rychło staną się bohaterami dla setek milionów wielbiących Proroka nędzarzy, wśród których szkoleni jeszcze w Związku Radzieckim wyznawcy marksizmu-leninizmu zdołali już posiać jad nienawiści.

Redaktor Naczelny