BALTIC PIPE W SŁUŻBIE III RP
Z prezesem Zarządu PGNiG S.A. Andrzejem Lipko
rozmawia Witold St. Michałowski
1.Rurociąg BALTIC PIPE ma nas połączyć ze złożami gazu w duńskiej strefie Morza Północnego. Trzymamy kciuki, aby ta inwestycja doszła do skutku jak najprędzej. Kiedy zapadnie ostateczna decyzja?
Kontrakt handlowy na dostawy 16 mld. m3 gazu ziemnego do Polski został podpisany 2 lipca br. Zgodnie z umową, duńskie przedsiębiorstwo gazownicze DONG będzie dostarczało dwa miliardy m3 rocznie przez osiem lat począwszy od 2003-2004 roku. DONG i PGNiG S.A. uzgodniły utworzenie konsorcjum, które ma zbudować i eksploatować gazociąg BalticPipe z duńskiej Zelandii do polskiego wybrzeża Morza Bałtyckiego. Obecnie DONG i PGNiG S.A. są jedynymi członkami konsorcjum, jednak trójstronne porozumienie z norweskim Statoil umożliwia tej firmie przystąpienie do tego przedsięwzięcia. Ponadto formuła konsorcjum jest otwarta dla innych firm energetycznych. Wariant duński był pierwszym etapem w strategii dywersyfikacji źródeł pochodzenia gazu ziemnego i bezpośredniego połączenia Polski ze złożami na Morzu Północnym. BalticPipe może jednocześnie stanowić część gazociągu z Norweskiego Szelfu Kontynentalnego do Niechorza na wybrzeżu Morza Bałtyckiego. W sierpniu zespoły negocjacyjne uzgodniły warunki kontraktu na dostawy norweskiego gazu ziemnego do Polski. Długoterminowy kontrakt, został podpisany 3 września w Oslo i dotyczy dostaw 74 mld m sześć. norweskiego gazu ziemnego do Polski w latach 2008-2024.
2.Najbardziej wartościowym elementem kierowanej przez Pana Prezesa instytucji użyteczności publicznej jaką jest Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo S.A. są jej pracownicy. Zdyscyplinowana, wysoko-kwalifikowana kadra o dużym poczuciu odpowiedzialności zawodowej, Duński państwowy koncern gazowy DONG, z którym zamierzacie utworzyć konsorcjum zatrudnia przecież zaledwie 700 osób.
Jaki będzie los załóg zakładów PGNiG, gdy w niedalekiej przyszłości w ramach restruktu-ryzacji zaistnieje konieczność dokonania znaczących redukcji zatrudnienia?
Restrukturyzacja zatrudnienia trwa w PGNiG S.A. od dawna. W części poszukiwawczo-wydobywczej rozpoczęła się już w latach dziewięćdziesiątych. Problemem była część naszej spółki obejmująca działalność związaną z przesyłem i dystrybucją gazu ziemnego. Tu rzeczywiście o redukcji zatrudnienia możemy mówić od niedawna. W lipcu 2000 r. przyjęliśmy ăProgram restrukturyzacji zatrudnienia oraz działań osłonowych dla pracowników oddziałów oraz spółek zależnych PGNiG S.A.". uzgodniony ze związkami zawodowymi. Redukcja zatrudnienia nie jest procesem łatwym, ale jest konieczna. Wiele osób, których dotyczyła restrukturyzacja zatrudnienia było już na granicy wieku emerytalnego lub nawet go przekroczyły. Każdy oddział przedstawił swój program restrukturyzacji, w którym było zapisane, ile osób trzeba zwolnić, na jakich stanowiskach, jakie ma być docelowe zatrudnienie. Dzięki temu możemy zaplanować cały proces w czasie. Liczba osób, które będą musiały odejść do 2003 r. jest już znana, a realizowany program ma spowodować, by wszystko to działo się w sposób możliwie łagodny. Poza świadczeniami zagwaranto-wanymi prawem i wynikającymi z układu zbiorowego, ci pracownicy, którzy są zwalniani z pracy w ramach działań restrukturyzacyjnych i przepracowali w PGNiG S.A. lub spółkach zależnych minimum 3 lata, otrzymują dodatkową odprawę pieniężną z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Prowadzimy też działania, które mają pomóc odchodzącym pracownikom w znalezieniu się na rynku pracy, a pozostającym wypracowanie nowego sposobu organizacji pracy, zgodnego z potrzebami firmy. Zatrudnienie w grupie kapitałowej PGNiG S.A. zmalało w 2000 r. o 4558 osób, z czego w samym PGNiG S.A. o 3381.
3.GAZPROM zapowiada konieczność kolejnego podniesienia cen dostaw syberyjskiego gazu, argumentując ją rzekomym bardzo wysokim oprocentowaniem kredytów, jakie zaciąga w bankach Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych.
Czy nie uważa Pan Prezes, że w tej sytuacji doprowadzenie do realizacji budowy BalticPipe i dostawy gazu z Danii a w przyszłości i z Norwegii mogą być coraz bardziej konkurencyjne również cenowo?
Umowy z DONG i norweskimi producentami gazu są bardzo korzystne dla Polski i racjonalne pod względem ekonomicznym. Poza tym powodują, że Polska przestaje być przedmiotem, a staje się podmiotem na rynku gazowym. Staje się krajem transferowym nie tylko na linii wschód - zachód, ale także północ - południe.
Są to bardzo ważne umowy z punktu widzenia polityki energetycznej państwa i dywersyfikacji importu gazu ziemnego do Polski. Pierwsze plany dywersyfikacji powstały na początku lat dziewięćdziesiątych. Wówczas zdecydowano, iż zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego Polski wymaga poszukiwania różnych jego dostawców. Pojawienie się na rynku kilku dostawców gazu ziemnego umożliwi negocjowanie niższych cen tego surowca, co może doprowadzić także do zmiany cen gazu dla klientów. Po wielu latach starań dywersyfikacja źródeł pochodzenia gazu staje się faktem. Do tej pory dostawy z kierunku rosyjskiego stanowiły 90% naszego importu. Obecnie Polska, jako aktywny podmiot, będzie mogła brać udział w obrocie gazem na zliberalizowanym rynku europejskim. Gazem z nowego gazociągu zainteresowane są też państwa bałtyckie, które podobnie jak Polska starają się zdywersyfikować źródła pozyskiwania surowców energetycznych. Dlatego też docelowa, roczna przepustowość gazociągu, jak również nieograniczony czas jego eksploatacji, w przyszłości umożliwią także innym krajom z Europy środkowej podłączenie do bogatych złóż Morza Północnego.
4. W rejonie środkowej Odry istnieją struktury geologiczne umożliwiające zlokalizowanie EUROMAGAZYNÓW - Podziemnych Magazynów Gazu o łącznej pojemności ca 30 mld m3. Połączenie ich z BalticPipe zagwarantuje bezpieczeństwo energetyczne w zakresie zaopatrzenia w gaz nie tylko Polski, ale również krajów skandynawskich i już wkrótce blisko 11 milionowej aglomeracji berlińskiej.
Czy podziela Pan Prezes ten pogląd?
Specjaliści od dawna analizują możliwość utworzenia ăZagłębia PMG" w zachodniej części Polski. Umożliwiłoby to świadczenie usług magazynowych nie tylko dla tranzytu, lecz również dla krajów Europy Zachodniej. Poza tym, jak wynika z opracowań ekspertów, koszty budowy PMG w krajach Europy Zachodniej są dwukrotnie większe niż w Polsce. Czynnik ekonomiczny może więc zdecydować o budowie w Polsce magazynów dla potrzeb europejskiego systemu gazowniczego i krajów Europy Zachodniej.
5. Posiadamy informacje, że z uwagi na coraz wyższy udział kosztów korzystania z gazu w gospodarstwach domowych polskich rodzin, zarówno w mieście jak i na wsi, liczba indywidualnych odbiorców systematycznie się zmniejsza.
Jakie kroki są podejmowane, aby powstrzymać ten proces?
Ten proces jest w dużej mierze spowodowany wprowadzaniem nowych technologii. Teraz chętnie wykorzystywane są energooszczędne urządzenia - w większości gospodarstwach domowych do gotowania wody używa się czajnika elektrycznego, do podgrzewania posiłków kuchenek mikrofalowych. W urządzeniach gazowniczych również wprowadza się nowe, ekonomiczne rozwiązania. To powoduje, że spada jednostkowe zużycie gazu ziemnego w gospodarstwach domowych, ale przybywa nam klientów wykorzystujących gaz do ogrzewania domów. Nie jest to proces zaskakujący. Nasze analizy pokazują, że zużycie gazu w sektorze komunalno-bytowym i przemyśle pozostanie na zbliżonym poziomie, natomiast nowym kierunkiem wykorzystania gazu będzie elektroenergetyka. I to zostało uwzględnione w strategii PGNiG S.A. W Polsce ten rynek dopiero się rozwija i wiemy o tym, że musimy go jak najszybciej pozyskać.
6.Parę lat temu PSBR zorganizowało w Jastrzębiej Górze I Ogólnopolskie Sympozjum POLAND LNG 1998. Mówiono wówczas o celowości budowy terminalu LNG w rejonie Zatoki Gdańskiej, aby stworzyć techniczne warunki dla importu od 3 do 5 mld m sześc. gazu w postaci skroplonej. Znane są na ten temat prace studialne prowadzone na zlecenie PGNiG. Wobec bliskiej perspektywy realizacji BALTICPIPE plany niedawno powstałego z inicjatywy POLIMEX CEKOP konsorcjum zamierzającego wybudować terminal LNG w rejonie Szczecinie wielu może uznać za nieporozumienie.
Czy nie jest to przypadkiem próba storpedowania budowy BALTICPIPE podjęta w imię obrony interesów obecnego monopolisty w dostawach gazu?
Projekty dostaw LNG muszą uwzględniać realia rynku polskiego i możliwość akceptacji kosztów przedsięwzięcia. Nie wiadomo, czy nasz rynek rozwinie się na tyle, by budowa terminalu znalazła uzasadnienie. Na przykład poprzez terminal LNG we Francji sprowadza się z Nigerii, Kataru i Libii ok. 9,5 mld m3 gazu na rok. Prawie tyle, ile sprzedaje się w Polsce. A efektywność przedsięwzięcia opiera się na dwóch parametrach logistycznych: czasie załadunku i rozładunku oraz wielkości gazowców. Załadowanie, transport i rozładowanie gazowca nie może trwać dłużej, niż 8-12 dni, a sam gazowiec powinien mieć pojemność 100 tys. m3 Taki statek - odpowiednik tankowca o pojemności 200 tys. ton. - nie wpłynie na Bałtyk. Słyszymy o nowych, tańszych nawet o 20% technologiach skraplania gazu. Jednak czy gaz skroplony na naszym Wybrzeżu może być tańszy niż w sieci? Import LNG jest dobrym sposobem dywersyfikacji: terminal może sprowadzać gaz z każdego kierunku. Jeżeli ktoś zbuduje terminal i zaoferuje nam LNG po cenach niższych, niż ceny innych dostawców, to PGNiG - jako firma handlowa - powinna taki gaz kupić.
7.Jak wygląda gospodarka krajowymi zasobami gazu?
Krajowe sczerpywanie złóż utrzymujemy na poziomie ok. 5 proc udostępnionych zasobów i jest to tempo zgodne ze standardami światowymi. Pamiętajmy, że nasze złoża nie należą do dużych. Pięć złóż, które uważamy w naszym kraju za duże, według światowej klasyfikacji zaliczają się zaledwie do średnich. Wydobycie krajowe jest regulatorem naszego systemu gazowniczego i tak z pewnością będzie w przyszłości. Poza tym, fakt posiadania własnych zasobów gazu pomaga nam w negocjacjach z innymi dostawcami.