BEZPIECZEŃSTWO RUROCIĄGOWYCH
SYSTEMÓW PRZESYŁOWYCH W PRZEDEDNIU
WEJŚCIA DO UNII EUROPEJSKIEJ
Witold St. Michałowski
Jan Skorko
Referat prezentowany na Konferencji: Energetyka Polska po Wstąpieniu do UE -
Szanse i Zagrożenia.
Polski Komitet Naukowo-Techniczny FSNT NOT ds. Gospodarki Energetycznej.
1. WSTĘP
Wnioski z konferencji organizowanych przez Polski Komitet Naukowo Techniczny FSNT NOT ds. Gospodarki Energetycznej oraz Agencje Techniki i Technologii wielokrotnie zawierały postulaty, aby problematykę energetyczną rozpatrywać całościowo. Zdefiniowanie pojęcia bezpieczeństwa energetycznego funkcjonującego od wielu dziesięcioleci w geopolityce nie jest zbyt trudne. Nierozerwalnie jednak z nim związane określenie bezpieczeństwa rurociągowego ciągle jednak jeszcze nie może zyskać prawa obywatelstwa w języku elit politycznych i gospodarczych III RP.
Rurociągi jako podstawowy element infrastruktury zasilania w media węglowodorowe, stanowią o możliwości transportu pierwotnych czynników energetycznych z miejsca ich wydobycia do zakładów przetwórczych lub magazynów (upstream). Poza nielicznymi przypadkami (rurociągów stanowiących element układu technologicznego powiązanych zakładów wydobywczych i przetwórczych), każdy rurociąg stanowi element sieci przesyłowej i z reguły ma istotne znaczenia dla ekonomiki i bezpieczeństwa dostaw dla całego regionu.
Bezpieczeństwo rurociągowe ma swoją cenę wyrażającą się w znaczących kosztach inwestycji liniowych oraz poziom ryzyka inwestycyjnego zależny od szeregu czynników, także natury polityczno-gospodarczej. Budowa systemu zapewniającego bezpieczeństwo dostaw dla większej grupy państw pozwala na osiągnięcie tych samych celów przy mniejszych nakładach finansowych i mniejszym poziomie ryzyka.
Unia Europejska, której częścią już wkrótce stanie się Polska, przykłada ogromne znaczenie do bezpieczeństwa dostaw gazu i ropy naftowej. Aczkolwiek nic nie zwalnia nas z obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa naszego sytemu energetycznego, oparcie jego rozbudowy o korzyści, jakie mogą odnieść pozostałe państwa UE, jest drogą do uzyskania wsparcia finansowego oraz zmniejszenia ryzyka inwestycyjnego.
Poniżej podjęto próbę wskazania uwarunkowań w obszarze rurociągowych systemów przesyłowych gazu i paliw płynnych mających wpływ na bezpieczeństwo energetyczne Polski jako członka wspólnoty europejskiej.
Rurociągowe magistrale przesyłowe ropy naftowej i gazu ziemnego w drodze z centralnej Rosji i północy jej syberyjskiej kolonii na zachód kontynentu muszą być prowadzone przez białoruski korytarz szerokości zaledwie kilkudziesięciu kilometrów, jeśli odliczy się poleskie bagna oraz tereny wojskowych baz i poligonów przylegający do naszej wschodniej granicy, lub przez terytorium Ukrainy.
W tej sytuacji polska racja stanu w dziedzinie trans-portu rurociągowego i bezpieczeństwa energetycznego powinna być rozpatrywana w następujących obszarach:
korzyści wynikających z tranzytu źródeł energii przez terytorium RP,
budowy i utrzymania infrastruktury zapewniającej poziom dostaw źródeł energii zgodnie z prognozą zapotrzebowania,
tworzenia warunków rozwoju rynku producentów i dostawców poprzez regulacje prawne i zmniejszanie roli czynników politycznych.
2. GEOSTRATEGIA ENERGETYCZNA
Jeśli uznamy za trafne porównanie gospodarki jakiegoś kraju do żywego organizmu, to znajdujące się na jego terytorium rurociągi ropy naftowej i gazu można porównać do układu zasilających ten organizm tętnic. Kontrolując sieć takich rurociągów ma się przemożny wpływ nie tylko na jego gospodarkę energetyczną.
Zajmując centrum kontynentu leżymy na lądowym, płaskim i nizinnym pomoście pomiędzy energochłonnymi centrami przemysłowymi i aglomeracjami miejskimi Europy Zachodniej, a złożami płynnych i gazowych węglowodorów znajdującymi się na Syberii, w basenach Morza Barentsa i Morza Kaspijskiego oraz Bliskiego Wschodu. Od wieków prawo pobierania opłaty tranzytowej za przesyłane czy prze-wożone przez czyjeś terytorium surowce i towary, zwane ze staro górno niemieckiego mytem, było niezbywalnym prawem każdego suwerennego władcy. W przypadku ropy naftowej i gazu ziemnego międzynarodowe regulacje prawne pojęcie myto zastępują opłatą za tranzyt lub za usługę transportową. Opłaty za udostępnienie zdolności przepustowej magistrali rurociągowej z całym jej wyposażeniem, stacjami pomp, tłoczniami gazu, parkami zbiorników, aparaturą pomiarowo-kontrolną etc. są przedmiotem negocjacji i stanowią zwykle tajemnice handlową. Tranzytowe położenie geograficzne powinno być jednym z kół zamachowych gospodarki III RP.
2.1 OPŁATY ZA PRZESYŁ GAZU
Docelowa zdolność przesyłu obu nitek Gazociągu Jamalskiego, głównej magistrali przesyłu gazu z Rosji do Niemiec, miała wynosić 67 mld m3. Przyjmując stawkę ca 2,7 USD za przesył 1000 m3 gazu na odległość 100 km, i biorąc pod uwagę, że pomiędzy wejściem tego gazociągu na terytorium Polski w rejonie Kondratek na granicy z Białorusią, a Górzynem na granicy Niemiec jest 682 km, łatwo obliczyć, że ca 1,4 mld USD rocznie powinno zostawać w naszym kraju z tytułu opłat tranzytowych.
Niestety, brak zatwierdzonego taryfikatora opłat za przesył gazu umożliwiał funkcjonowanie tzw. Tranzytowego Przekrętu Stulecia, polegającego m.in. na tym, że zamiast zasilać budżet naszego państwa kwotą około półtora miliarda USD rocznie z tytułu opłat za przesył gazu, zagwarantowaliśmy Rosjanom swobodny jego tranzyt; Pkt 1 Art. 5 Porozumienia między Rządem Federacji Rosyjskiej a Rządem Rzeczypospolitej Polskiej o budowie systemu gazociągów dla tranzytu gazu rosyjskiego przez terytorium RP i dostawach gazu rosyjskiego Rzeczypospolitej Polskiej z 25 sierpnia 1993 r.
Zdania ekspertów i polityków, co do poziomu stawek, jakie powinny obowiązywać za tranzyt gazu nie są jednoznaczne. Przed rozpoczęciem budowy Gazociągu Jamalskiego minister Współpracy Gospodarczej z Zagranicą Janusz Podkański w wywiadzie dla WPROST twierdził, że Polska będzie zarabiała na tranzycie gazu przepływającego przez nasz odcinek, pobierając 1,03 USD za przesył 1000 m3 gazu na odległość 100 km.
Były dyrektor ds. rozwoju gazownictwa PGNiG, Janusz Tokarzewski, który razem z Andrzejem Brachem, ówczesnym dyrektorem ekonomicznym tej instytucji należał do grupy odpowiedzialnych za przygotowanie negocjacji Kontraktu Stulecia, jeszcze pięć lat później twierdził, "że żadnej opłaty za tranzyt rosyjskiego gazu strona polska pobierać nie będzie". Choć dla wielu uczestników seminarium na POLGAZ EXPO w 1998 r. w Bydgoszczy, gdzie podano tą informacje do wiadomości, wydawało się to nieprawdopodobne, okazało się, że mówił prawdę.
Rumuński ROMGAZ za udostępnianie swoich sieci gazowych działającej w Niemczech spółce GAZPROMU o nazwie WINTERSHALL pobierał opłatę w wysokości 2,7 USD za przesłanie 1000 m3 gazu na odległość 100 km. Na mniej więcej tej samej wysokości określił stawkę, jaką Gazprom powinien płacić za przesyłanie gazu przez terytorium Polski, amerykański ekspert John Cieślewicz, w latach 1963-1994 profesor Colorado School of Mines. Prof. dr hab. inż. Wojciech Górecki z AGH, kierownik Zakładu Surowców Energetycznych stwierdził, że stawki przy przesyle gazu mogą dochodzić do 4 USD za przesłanie 1000 m3 na odległość 100 km.
Ukraina nie pobiera opłaty tranzytowej za przesył przez swoje terytorium syberyjskiego gazu. Natomiast zgodnie z porozumieniami zawartymi z Rosją zatrzymuje na swoje potrzeby 1/3 transportowanego medium. Rocznie do 30 mld m3.
Szef zespołu doradców prezesa PGNiG, p. Andrzej Piwowarski szacuje wysokość straty na skutek źle zawartego pakietu porozumień gazowych z Rosją, na co najmniej 20 miliardów dolarów.
W dobie ciągle jeszcze "transformacji systemowej" gospodarki należałoby przyjmować rozwiązania najkorzystniejsze dla Skarbu Państwa. W nieratyfikowanym przez Sejm RP POROZUMIENIU z 25.08.1993 zgodziliśmy się wprawdzie na swobodny tranzyt gazu, natomiast nie ma w nim ani słowa o tym, ile gazu możemy zatrzymać za usługę transportową. Racjonalnym byłoby zatrzymywanie 15% przesyłanego gazu.
2.2 OPŁATY ZA PRZESYŁ ROPY NAFTOWEJ
Opinia jednego z autorów raportu prezentowanego przez PERN Przyjaźń S.A. z Płocka, z której wynika, że posiada on "znakomite stosunki z rosyjskim TRANSNIEFTEM", budzi niepokój czy nie wynikają one z zaniżonych opłat za tranzyt.
W odniesieniu do transportu ropy naftowej to: Truboprowodnyj transport niefty w Nr 1 z 1998 roku podawał, że w Adamowie na granicy wschodniej pobieraliśmy opłatę taryfową za przesył rosyjskiej ropy na zachód w wysokości 0,40 USD za 100 tono-kilometrów. Półtora razy mniej niż liczyli w tym czasie Węgrzy (0,66 USD/100 Tkm), dwa i pół razy mniej niż Łotysze za dostawy do Wentpilis (0,99 USD/100 Tkm) i przeszło trzy razy mniej niż wynosiły analogiczne opłaty w USA (1,30 USD/100 Tkm).
Aczkolwiek wyniki finansowe PERN nie wzbudzają niepokoju, to nie sposób nie zauważyć, że stan techniczny i dotychczasowe nakłady inwestycyjne ponoszone na odcinku zachodni rurociągu Przyjaźń (z Płocka do granicy z Niemcami) nie pozwalają na istotne zwiększenie tranzytu ropy.
3. PLANY ROZWOJOWE BUDOWY SYSTEMÓW PRZESYŁOWYCH
Niezależnie od poziomu opłat, korzyści z tranzytu związane są z rozbudową magistrali przesyłowych i trasami ich przebiegu. Niezwykle istotnym, a często pomijanym elementem w rozważaniach na temat bezpieczeństwa energetycznego jest konieczność posiadania ruro-ciągowych połączeń z siecią przesyłową państw Unii Europejskiej. Jest to praktycznie niemożliwe bez podejmowanie wspólnych inwestycji z podmiotami działającymi na uwolnionym rynku UE oraz wielkimi koncernami naftowymi i gazowymi.
3.1 GAZ ZIEMNY
Rosja odgrywa szczególną rolę w dostawach gazu. Posiadane zasoby oraz potencjał wydobycia jest wystarczający na pokrycie własnych potrzeb, jak i zaspokojenie popytu w krajach UE,przez co najmniej następne dwie dekady. Kwoty, jakie wpływają za eksport tego surowca stanowią najpoważniejsze źródło dochodów jej budżetu. W tej sytuacji racją stanu dla każdej władzy na Kremlu jest wyeksportowanie możliwie jak największych ilości gazu ziemnego oraz dostarczenie go kontrolowanymi przez Gazprom rurociągami bezpośrednio do odbiorców. Gazprom jest żywotnie zainteresowany, aby koszt budowy nowych magistrali przesyłowych był jak najmniejszy. Rosjanie zadbali też, aby przy okazji budowy Gazociągu Jamalskiego ich zaufani i wybrane przez nich firmy zarobili jak najwięcej na dostawach materiałów i rur, wykonawstwie robót oraz pośrednictwie w sprzedaży gazu. Zostały w ten sposób stworzone podwaliny pod potężne i arcybogate lobby dbające o interesy tego koncernu.
Dalszy wzrost potencjału wydobywczego i przesyłowego Rosji jest jednak uzależniony od zapewnienia odpowiednich warunków dla inwestorów. Strategia Energetyczna Rosji do 2020 roku zakłada wzrost ceny gazu dla krajowych odbiorców do poziomu cen uzyskiwanych w eksporcie do UE już w 2007 roku. Tylko w latach 2003-05 zakłada się wzrost ceny o 250-350% do 50-55 USD/Mcm. Realizacja tego planu powinna wpłynąć na wzrost inwestycji w zakresie efektywniejszego wykorzystywania energii i pro-wadzić do obniżenia konsumpcji krajowej, a tym samym zwiększyć możliwości eksportowe.
Gazprom dostarczył w 2001 roku 110 BCM gazu do krajów OECD i planuje wzrost do 200 BCM w roku 2008. Aktualnie praktycznie całość dostaw do Europy odbywa się w oparciu o długoterminowe kontrakty. Gazprom nie planuje podpisania nowych kontraktów przed 2008 rokiem, w którym najwcześniej wygasają obecnie obowiązujące. Liberalizacja rynku gazowego w krajach UE będzie miała niewątpliwie wpływ na eksport z Rosji do Europy. Należy oczekiwać rosnących nacisków na odejście od formuły take or pay i długoterminowych kontraktów. Prawdopodobnie nastąpi również odejście od konstruowania ceny gazu w oparciu o cenę paliw alternatywnych w kierunku cen on spot.
Realizacja tych planów wymaga budowy odpowied-niej infrastruktury rurociągowej. Sieci gazowe uznane za transeuropejskie projekty priorytetowe to:
Zjednoczone Królestwo Holandia Niemcy Rosja: gazociągi łączące główne źródła gazu dla Europy mający zapewnić poprawę współdziałania sieci oraz zwiększenie bezpieczeństwa dostaw,
Algieria Hiszpania Francja: budowa nowego gazociągu z Algierii do Hiszpanii i Francji w celu zwiększenia zdolności przesyłowych w Hiszpanii i Francji,
Kraje basenu Morza Kaspijskiego Bliski Wschód Unia Europejska: nowe sieci gazowe do Unii Europejskiej, w tym gazociągi łączące Grecję z Turcją i Włochy z Grecją,
Terminale LNG we Francji, Hiszpanii, Portugalii i Grecji: dywersyfikacja źródeł zaopatrzenia i punktów odbioru,
Magazyny podziemne w Hiszpanii, Portugalii i Grecji: zwiększenie objętości magazynowych w Hiszpanii i budowa pierwszych instalacji (magazynowych) w Portugalii i Grecji.
Rosyjski GAZPROM i fiński FORTUM Oy prowadzą prace na projektem gazociągu North Transgas mającego zapewnić dostawy rosyjskiego gazu do Niemiec i innych państw EU. Firmy te podpisały umowę z RUHRGAS na budowę tego rurociągu. Zakończono prace nad wyznaczeniem trasy rurociągu. Jeden z wariantów, o długości 1800 mil przewiduje przebieg przez Zatokę Fińską i Morze Bałtyckie do Niemiec.
Jednocześnie GAZPROM i ENI pracują nad nowym połączeniem złóż Jamału z rynkami europejskimi. Podpisano list intencyjny z GAZ de FRANCE, RURHGAZ i WINTERSHALL w sprawie budowy 373 mil gazociągu do krajów Europy Wschodniej, łączącego system Jamał-Europa ze Słowacją. Sprawa ominięcia w tym projekcie Ukrainy stała się gorącym tematem w stosunkach międzynarodowych. W Słowacji gazociąg miałby być połączony z istniejącym systemem zapewniając przesyłanie gazu na rynki Francji, Włoch i Niemiec. Wstępne szacunki określają wartość inwestycji na 2 biliony USD, a czas jej realizacji na dwa do trzech lat. Strony porozumienia utworzyły grupę roboczą do określenia technicznych i finansowych aspektów projektu.
Warto się zastanowić, dlaczego tak naprawdę GAZPROMOWI zależało na poprowadzeniu przez Polskę nie tyle drugiej nitki Gazociągu Jamalskiego, ile jego południowego odgałęzienia omijającego Ukrainę. Nasi ukraińscy sąsiedzi twierdzą, że posiadają bardzo znaczne rezerwy zdolności przepustowych w przebiegających przez ten kraj tranzytowych gazociągach.
Deklaracje kierownictwa GAZPROMU o możliwości poprowadzenia gazociągu po dnie Bałtyku lub o budowie nowej transkontynentalnej magistrali gazowej Kazachstan-Słowacja, mogą być zaliczone do arsenału wojny psychologicznej. W obu przypadkach są to inwestycje kosztujące wiele miliardów USD. Rurociąg Bałtycki miałby rację bytu tylko w przypadku powstania odpowiedniej infrastruktury na polach gazowych Sawczenko i Stokmanskoje na Morzu Barentsa, a tam sama tylko inwentaryzacja i utylizacja postsowieckich i całkiem współczesnych mogilników atomowych łodzi podwodnych i zatopionego wyposażenia elektrowni atomowych pochłonie miliardy USD.
Należy wątpić czy na przestrzeni najbliższego ćwierćwiecza ten problem zostanie rozwiązany. To samo dotyczy zasobów magazynowych niemieckiej broni chemicznej z okresu II wojny światowej zatopionych na południe od wyspy Bornholm i na północ od Rugii na trasie przyszłego Gazociągu Bałtyckiego. W tej sprawie powinny być postawione w stan alertu społeczeństwa wszystkich państw bałtyckich.
Nie wolno budować podmorskiego gazociągu bez dezaktywacji korodujących zasobników broni chemicznej leżącej na dnie. Koszt zaś tej operacji może znacznie przekraczać koszty budowy Gazociągu Bałtyckiego.
3.2 PRZESYŁ ROPY NAFTOWEJ
Sieć rurociągów zapewniających dostawy ropy naftowej dla polskich zakładów przetwórczych, petrochemii w Płocku i rafinerii w Gdańsku, umożliwia dostawy z dwóch kierunków; rosyjskiej ropy syberyjskiej oraz ropy dostarczonej tankowcami do Naftoportu w Gdańsku. W 2002 roku na 17 940 mln ton zaimportowanej ropy, 15 100 mln ton stanowiła ropa rosyjska. W krajach UE obowiązuje zasada nie przekraczania 30% udziału dostaw w imporcie od jednego dostawcy. Wydobycie krajowe stanowi ciągle margines na poziomie 3% potrzeb.
Aktualnie PERN prowadzi inwestycje mającą zwiększyć możliwości przesyłowe odcinka wschodniego rurociągu Przyjaźń z 43 mln do 55 mln ton ropy naftowej rocznie. Jednocześnie zwiększane są pojemności magazynów do 2,8 mln m3.
Rurociągi produktowe PERN Przyjaźń S.A. o łącznej długości 638 km i przepustowości 6.8 Mta w latach dziewięćdziesiątych były wykorzystane w około 60%. W latach 1996-99 transportowały średnio 4 Mt produktów rocznie. W roku 2002 przekazano do eksploatacji 233 km rurociągów produktowych będących własnością PKN ORLEN S.A. o przepustowości 2,8 Mta.
System rurociągowy ma strategiczne znaczenie dla całej logistyki polskiego sektora naftowego i stanowi skuteczne narzędzie realizacji polityki w tym obszarze, nie-zależnie od strategicznych zamierzeń podmiotów, które już dominują, bądź chciałyby tu dominować i decyduje o bezpieczeństwie energetycznym państwa w zakresie zapewnienia dostaw jednego z podstawowych surowców energetycznych.
Mające geopolityczny wymiar plany budowy magistrali przesyłowej kaspijskiej ropy naftowej ODESSA-BRODY-GDANSK, omijającej terytorium rosyjskie i integrującej nas gospodarczo z Ukrainą, powinny otrzymać z polskiej strony od samego początku wszelką możliwą pomoc. Dla paru następnych pokoleń mieszkańców Polski, co najmniej tak samo ważne jak członkostwo w NATO jest istnienie niepodległej i silnej gospodarczo Ukrainy. Jako nieporozumienie należy uznać wypowiedzi niektórych polityków, że o uruchomieniu tej inwestycji powinien zdecydować w pierwszym rzędzie rachunek ekonomiczny. Tym bardziej, że o takim a nie innym kształcie porozumień gazowych z Rosją niestety zdecydował nie tyle rachunek ekonomiczny, co wpływy agentów interesów GAZPROMU.
Jest oczywistym, że swoje bezpieczeństwo i nie-zależność energetyczną w zakresie zaopatrzenia w ropę naftową Ukraina buduje w znacznym stopniu na bazie przyszłego funkcjonowania rurociągu ODESSA-BRODY- -GDAŃSK. Wiele też wskazuje na to, że Rosja w niedalekiej przyszłości będzie importerem tego surowca. Aby jednak w dalszym ciągu trzymać w gospodarczej zależności byłe kraje RWPG, podjęła kroki zmierzające do umocnienia się w roli pośrednika w dostawach ropy naftowej pochodzącej z przebogatych kazachskich złóż w rejonie Tengiz, tłoczonej przez Samarę systemem rurociągów DRUŻBA.
Entuzjaści polsko-ukraińskiego rurociągowego braterstwa, któremu patronowała m.in. Komisja Zagraniczna Sejmu, nie przewidzieli potęgi wpływów prorosyjskiego lobby również w tej sprawie. Wskazują na nie, podjęte decyzje o zwiększeniu przepustowości rurociągu PRZYJAŹŃ do 55 MTA i dostawy tą drogą również do niemieckich rafinerii w Schwedt i Mizer co najmniej 21 MTA ropy naftowej otrzymywanej z Rosji. Magistrala rurociągowa Odessa-Brody planowana była na przetłaczanie docelowo minimum 25 MTA Miała stać się stosem pacierzowym ukraińskiej suwerenności, nie tylko energetycznej. Jest jednak coraz bardziej wątpliwe czy wszyscy byliby z tego zadowoleni. Ambasador Rosji w Kijowie, były premier Czarnomyrdin już zapowiedział, że będzie wykorzystywana do tłoczenia ropy naftowej z rurociągu DRUŻBA, w odwrotnym niż pierwotnie zamierzano kierunku.
W dniu 27 maja w Brukseli pod auspicjami INOGATE (Interstate Oil and Gas Transport to Europe) odbyła się konferencja poświecona przedłużeniu liczącej 674 km. magistrali rurociągowej ODESSA-BRODY do PŁOCKA. Jest coraz bardziej wątpliwe czy będzie nią płynąć kazachska ropa naftowa z Tengizu, a tej z południowej części Morza Kaspijskiego może być za mało. Dlatego tak ważnym może się okazać szybka decyzja o budowie rurociągu MOSUL-HOPA i transportowanie ukraińsko-polską magistralą ODESSA-BRODY-GDAŃSK irackiej ropy. Na terenie Polski południowo-wschodniej, jak wspomniano najlepiej w rejonie Tarnobrzega rekultywowanym po zakończeniu eksploatacji złóż siarki, powinna powstać rafineria o zdolności przerobu ca 7 MTA z linią technologiczną do produkcji paliwa lotniczego z irackiej ropy dla F-16 i paliw do pojazdów pancernej dywizji zaoceanicznego sojusznika, jakie można mieć nadzieję już wkrótce znajdą gościnę w pobliżu naszej wschodniej granicy. Tego rodzaju inwestycje należałoby włączyć do programu offsetowego.
Uruchomienie rurociągu Mosul-Hopa, w którego budowie mogłyby i powinny wziąć udział polskie i ukraińskie firmy, przywróciłoby pierwotnym założeniom ekonomicznym funkcjonowania magistrali rurociągowej Odessa- -Brody-Gdańsk znaczną atrakcyjność. Uwzględniając na-wet załadunek ropy na tankowce w Hopie i rozładunek w Piwdennym pod Odessą byłaby to krótsza o blisko 4000 km i tańsza co najmniej o 15% od dotychczasowej drogi transportu bliskowschodniej ropy naftowej do Europy Środkowej i basenu Morza Bałtyckiego. Jej koszt wydobycia oscylujący na poziomie 1 USD za baryłkę jest obecnie najniższy na świecie. Czternaście razy tańszy niż średnio ropy rosyjskiej. Zainteresowanie odbiorem do 5 mln ton rocznie bliskowschodniej ropy z Portu Północnego w Gdańsku zgłosić miała nawet Brazylia.
4. KOMPATYBILNOŚĆ BAZY LEGISLACYJNEJ Z USTAWODAWSTWEM UE
Podstawowym aktem prawnym w Unii Europejskiej odnoszącym się do sektora gazowego jest Dyrektywa Gazowa uchwalona dnia 22 czerwca 1998 roku. Jej pełna nazwa brzmi Dyrektywa 98/30/EC Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 czerwca 1998 roku dotycząca wspólnych zasad wewnętrznego rynku gazowego. Stanowi ona jeden z filarów działań UE mających na celu zbudowanie jednolitego rynku energetycznego, którego początek realizacji nastąpi ca. 10 lat temu. Przepisy zawarte w dyrektywie "gazowej" nakładają na kraje członkowskie obowiązek umożliwienia przedsiębiorstwom gazowniczym i uprawnionym odbiorcom swobodnego dostępu do sieci gazowej.
Według ocen Dyrektoriatu Generalnego Transportu i Energii Komisji Europejskiej stopień otwarcia rynku gazowego (powiązany z dostępem stron trzecich) wyniesie średnio dla całej Unii Europejskiej 80,5% w 2008 roku. W roku ubiegłym średnia wyniosła 70,5%.
4.1 IMPLEMENTACJA DYREKTYW UE
W 2002 r., podobnie jak w 2001 r., odbiorcami uprawnionymi do korzystania z zasady TPA (Third Party Access) byli odbiorcy gazu dokonujący zakupu paliw gazowych w ilości nie mniejszej niż 25 mln m3 w przeliczeniu na gaz ziemny wysokometanowy, z zastrzeżeniem, że przedsiębiorstwa energetyczne zajmujące się przesyłem paliw gazowych mają obowiązek zapewnić świadczenie usług przesyłowych jedynie w odniesieniu do paliw wydobywanych w kraju. Należy jednak zauważyć, że przepis ten został zmieniony w znowelizowanej ustawie Prawo energetyczne, która weszła w życie 1 stycznia 2003 r. Obecnie brak ograniczenia jedynie do paliw wydobywanych w kraju. Jednakże, w myśl przepisów wprowadzających omawianą nowelizację, do czasu uzyskania przez RP członkostwa w UE obowiązek przesyłania przez przedsiębiorstwa energetyczne paliw gazowych dotyczy nadal jedynie paliw gazowych wydobywanych wyłącznie na terytorium RP. Rzeczywiste wdrożenie zasady TPA zgodnie z dyrektywą 98/30 EC UE do sieci gazowej przy jedno-czesnym wyeliminowaniu możliwości blokowania jej przez PGNiG wydaje się warunkiem koniecznym dla zwiększenia bezpieczeństwa rurociągowego.
Najwyższy już czas, aby chociażby w oparciu o Dyrektywę Gazową przestrzeganą w krajach Unii Europejskiej ostatecznie zerwać z monopolem dostaw, przesyłu i dystrybucji gazu przez PGNiG. Szczególnie w świetle prób wykorzystywania faktu istotnego zaawansowania realizacji postanowień Dyrektywy Gazowej w krajach UE, do uzyskania okresów przejściowych. Niewątpliwie z punktu widzenia kierownictwa PGNiG jest to działanie w interesie ich Spółki, lecz na pewno utrwala niekorzystny dla rozwoju całej gospodarki stan pomijania roli RP w systemie europejskim. Konstytucyjną drogą prowadzącą do uporządkowania sytuacji jest opracowanie projektu ustawy PRAWO SIECIOWE zgodnego z Dyrektywą Gazową i uruchomienie ścieżki legislacyjnej celem jego uchwalenia przez Sejm RP.
Uczestnictwo polskich firm z udziałem państwowego kapitału np. PGNiG w międzynarodowym konsorcjum dla eksploatacji ukraińskich gazociągów.
Powołaniu konsorcjum, które na zlecenie ZAP Puławy zbuduje ca 220 km. gazociągu umożliwiającego import do 1 mld m3 znacznie tańszego niż rosyjski gazu rocznie. Byłaby to też dywersyfikacja dostaw.
4.2 PRAWNE PODSTAWY PROWADZENIA INWESTYCJI
Sprawą znacznie trudniejszą niż negocjacje z udziałem zagranicznych partnerów może się okazać uzyskanie przez inwestora prawa przejścia, czyli tzw. right of way z rurociągiem przez tereny rolnicze w Europie Środkowej.
Liczącą w krajach UE przeszło tysiąc lat łacińską tradycje cywilizacyjną wspiera gwarantowana Konstytucją konieczność respektowania prawa do prywatnej własności ziemi. Jego podstawowe definicje wywodząca się z starożytnego Rzymu. Ci, którzy nie czytali Feliksa Konecznego, ani Samuela Huntingtona i nie słyszeli o zasięgu śródziemnomorskiej cywilizacji oraz jej wpływu na mentalność polskiego, słowackiego czy węgierskiego chłopa, a chcą się zajmować budową rurociągów, powinni nadrobić edukacyjne zaległości. W krajach Europy Zachodniej z podobnymi problemami uporano się już blisko czterdzieści lat temu uchwalając różnego rodzaju prawa, które np. w Anglii znane są jako PIPELINE ACT.
W trakcie budowy Gazociągu Jamalskiego polscy rolnicy zarejestrowali Stowarzyszenie JESTEŚMY W EUROPIE im. księdza Piotra Wawrzyniaka i w miarę skuteczniej, bronili swoich praw. Każdy nowy inwestor budowy magistrali rurociągowej w Polsce powinien zaczynać swoją działalność nie od wynajmowania ochroniarzy czy dyspozycyjnych rzeczoznawców wyceniających chłopskie straty w uprawach wg książkowej wiedzy z lat PRL, ale od znalezienia formuły porozumienia z właścicielami gruntów. Rolnikom należą się odszkodowania również za straty wynikające z ograniczeń w dysponowaniu ich nieruchomościami.
Godnym uwagi w tym zakresie jest opinia Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej przewidująca możliwość ustalenia okresowej opłaty dla właścicieli gruntów celem zrekompensowania różnego rodzaju szkód i ciężarów zawinionych przez Inwestora przez cały okres technicznego użytkowania rurociągu. Opłata taka mogłaby być kalkulowana jako określony procent wartości gruntu, na którym dokonywana byłaby inwestycja i waloryzowana corocznie o wskaźnik inflacji, a więc możliwe byłoby uwzględnienie rozwiązań przyjmowanych przy analogicznych inwestycjach w państwach Unii Europejskiej. Wyczerpanie przewidzianej prawem drogi odwoławczej, jaka przysługuje każdemu właścicielowi gruntów, przez które planowane jest poprowadzenie może zająć do 4 i 1/2 roku.
5. WNIOSKI
Przedstawione aspekty umocnienia bezpieczeństwa rurociągowego jako podstawowego elementu bezpieczeństwa energetycznego i naszej pozycji w UE mają niewielkie szansę realizacji bez anulowania pakietu porozumień gazowych z Rosją, zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie procedurami określonymi w umowach międzynarodowych i prawie handlowym. Rzutują one bardzo negatywnie na całokształt polityki energetycznej III RP. Biorąc pod uwagę fakt, że GAZPROM przesyła bardzo poważne ilości gazu do odbiorców w UE przez terytorium Polski, i nawet w średniej perspektywie czasowej sytuacja nie ulegnie zmianie, można nie obawiać się jego drastycznych reakcji. Zbudowanie morskiego terminalu umożliwiającego import gazu ziemnego skroplonego LNG w rejonie Pomorza Zachodniego lub Zatoki Gdańskiej o zdolnościach przeładunkowych min. 3 mld m3 rocznie. Trwałe włączenie LNG do bilansu energetycznego i wydanie związanego z zastosowaniem obu mediów ustawodawstwa w sposób istotny mogłoby podwyższyć bezpieczeństwo rurociągowe. Cena LNG już dziś byłaby konkurencyjna z ceną gazu z kontaktu Jamalskiego. Gazociąg Bernau Szczecin mógłby zasilać aglomerację berlińska w zregazyfikowany z LNG gaz z polskiego terminalu na Bałtyku.Strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego mają podziemnych magazynów gazu - PMG. Rozbudowanie systemu PMG w rejonie dorzecza środkowej Odry (Wierzchowice) o łącznej pojemności do 30 mld. m3 (przy udziale GAZPROMU) mogłoby stanowić powiązanie z systemami Niemiec i Czech. Na całej liczącej blisko 5 tysięcy kilometrów trasie Jamał do krajów UE jest bardzo niewiele obszarów, których budowa geologiczna pozwala na zbudowanie PMG. Jednocześnie należy wspierać aktywne uczestnictwo polskich przedsiębiorstw w inwestycjach wpisujące się w integrację z sieciami przesyłowymi państw UE.
mgr inż. Witold St. Michałowski
dr inż. Jan Skorko
były prezes B.P. NAFTOPROJEKT