www.rurociagi.com


1 / 2004 - strona startowa

TRANZYT ROSYJSKIEJ ROPY TO ZNAKOMITY INTERES

Ze Stanisławem Jakubowskim prezesem PERN "Przyjaźń" S.A. rozmawia Witold St.Michałowski

 

Witold St. Michałowski: Pod koniec lat sześćdziesiątych pracowałem w HYDROBUDOWIE - 6 jako inspektor nadzoru budowy II nitki rurociągu Przyjaźń. Mam więc możność porównań. Większość wypada zdecydowanie na korzyść Pańskiej firmy. Chyba macie też problemy. Które z nich są najpoważniejsze?

Stanisław Jakubowski: Pod koniec 2002 roku ułożony został krótki odcinek III nitki przy granicy z Białorusią, zresztą został on już włączony do pracującego systemu. W ubiegłym roku prace nad budową rurociągu zostały wstrzymane ze względu na zmianę planów zagospodarowania przestrzennego, przypomnę wiązało się to ze zmianą ustawy. Niestety zablokowało to inwestycje na prawie rok. Obecnie jednak budowa została wznowiona. Pod Płockiem kładziony jest kolejny odcinek rurociągu. III nitka budowana będzie etapami, w rejonach gdzie będziemy uzyskiwać pozwolenia na budowę tam natychmiast postępowały będą prace. Inny problem to ciągnące się uzgodnienia z właścicielami gruntów w sprawie wypłat odszkodowań. III nitka rurociągu przebiegała będzie przez dziesiątki gmin, tysiące prywatnych działek. Z każdym właścicielem gruntu należy uzgodnić warunki wejścia z budową na jego teren. To powoduje znaczne przeciąganie spraw związanych ze wstępnym etapem inwestycji.

W.St.M.: Jak duże jest obecnie Wasze rurociągowe gospodarstwo ?

S.J.: Obecnie spółka posiada ok. 2500 km rurociągów, z czego część to rurociągi finalne. PERN "Przyjaźń" S.A. eksploatuje dwie nitki rurociągu "Przyjaźń", biegnącego od granicy Polski z Białorusią do Schwedt w Niemczech, oraz rewersyjny rurociąg "Pomorski". W ten sposób zaopatrywani są w ropę dwaj najwięksi polscy producenci paliw - PKN ORLEN S.A. i rafineria w Gdańsku (należąca do Grupy LOTOS), a także dwie niemieckie rafinerie: PCK Schwedt oraz Mider w Spergau.

Należące do PERN "Przyjaźń" SA rurociągi produktowe liczą 620 km długości. Biegną w kierunku Poznania (Płock - Nowa Wieś Wielka - Rejowiec), Częstochowy (Płock - Koluszki - Boronów) oraz Warszawy (Płock - Mościska - Emilianów). Od 2002 roku PERN "Przyjaźń" S.A. administruje także rurociągiem należącym do PKN ORLEN S.A., a którym transportowane są paliwa do Ostrowa Wielkopolskiego. Z sieci rurociągów produktowych korzysta tylko PKN ORLEN S.A., który jest jedynym polskim producentem paliw posiadającym wyprowadzenie rurociągowe.

W.St.M.: Polska weszła do Unii Europejskiej. Co to znaczy dla PERN ?

S.J.: Spółka niczym się nie różni od firm, które prowadzą taką samą działalność w pozostałych krajach Unii Europejskiej. Stosujemy technologie przesyłu ropy i paliw, które są wykorzystywane na całym świecie. Podobnie jest w przypadku magazynowania ropy naftowej. W PERN -ie od wielu lat prowadzone były modernizacje obiektów technologicznych oraz magazynów ropy naftowej, aby dostosować je do norm ochrony środowiska i bezpieczeństwa, które obowiązują w krajach Unii Europejskiej. Proces modernizacyjny wciąż trwa. Natomiast nowobudowane obiekty np. największe w kraju zbiorniki o pojemności 100 tys. metrów sześciennych od podstaw powstają w nowej technologii tzw. podwójnego płaszcza, co zapewnia spełnienie wszelkich norm europejskich.

Dlatego też w przypadku PERN - u wejście naszego kraju do Unii Europejskiej, które nastąpiło 1 maja br. nie spowodowało żadnych zmian w działalności spółki. Przypomnę, że PERN od wielu lat, oprócz polskich producentów paliw, zaopatruje w surowiec także niemieckie rafinerie oraz świadczy usługi tranzytowe. Rozliczenia zawsze odbywały się według międzynarodowych norm i nadal w ten sposób będą dokonywane.

W.St.M.: Ile jeszcze brakuje do zakończenia programu budowy podziemnych magazynów ropy naftowej i paliw płynnych

S.J.: Proces budowy podziemnych magazynów prowadzi PKN ORLEN S.A. i to pytanie w zasadzie powinno zostać skierowane raczej do tej spółki. Płocki koncern już w 2003 roku zakończył budowę połączeń rurociągowych z kawernami w Inowrocławskich Kopalniach Soli. Także w ubiegłym roku wyjścia rurociągowe z podziemnych magazynów zostały wpięte do naszych magistrali. Z naszej strony wykonane zostały także niezbędne przeróbki technologiczne, by ORLEN bez przeszkód mógł transportować ropę i paliwa zarówno do kawern jak i w przeciwnym kierunku. Cały system funkcjonuje od ubiegłego roku.

W.St.M.: Dyrekcja Eksploatacji Cystern, konkurencja czy współpraca?

S.J.: Nie nazwałbym tego ani współpracą, ani konkurencją. Choć słowo konkurencja jest pewnie bliższe stanu jaki ma miejsce. Ponieważ paliwa w tym samym kierunku można transportować zarówno rurociągiem, jak i koleją. Oczywiście jako prezes PERN - u powiem o zaletach transportu rurociągowego. Bez wątpienia za transportem tym przemawia na przykład bezpieczeństwo, ekologia oraz konkurencyjna cena. Ponadto tłoczenie paliw odbywa się w warunkach zapewniających pominięcie strat związanych z ich parowaniem. Dodatkowo rozpocząć przesył paliw można natychmiast. O takiej rotacji nie można powiedzieć w przypadku innych środków transportu. Natomiast wracając do pytania - prawda jest taka, że system logistyczny w Polsce uzupełnia się nawzajem. Rurociągi są stałym środkiem transportu w określonym kierunku, z rafinerii do określonej bazy. Natomiast transport kolejowy i kołowy jest bardziej mobilny i dociera tam gdzie nie ma połączeń rurociągowych.

W.St.M.: Projekt utworzenia polsko-ukraińsko-turecko-azerskiego konsorcjum które by zbudowało rurociąg naftowy z północnego Iraku na brzeg Morza Czarnego (MOSUL-HOPA). zdobywa coraz szerszy rozgłos. Mogłaby nim płynąć ropa zasilająca rurociąg ODESSA-BRODY-PŁOCK. Czy PERN wszedłby do takiego konsorcjum?

S.J.: PERN "Przyjaźń" S.A. w swojej strategii nie ma planów inwestycji za granicą. Spółka jest obecnie zaangażowana w proces badania opłacalności rurociągu Brody - Płock. Zbudowanie nowych tras transportu zwiększających szanse na dodatkowe ilości ropy dla rurociągu Brody - Płock byłoby kolejnym argumentem dla jego budowy. Dlatego plany zbudowania rurociągu Mosul-Hopa odbieramy bardzo pozytywnie.

W.St.M.: Raport NIK nader krytycznie ocenia porozumienia gazowe z Rosjanami. Jak Pan ocenia dotychczasową współpracę z firmami rosyjskimi?

S.J.: Mogę się tylko wypowiadać o sprawach związanych z PERN-em i jeżeli chodzi o naszą spółkę to współpraca z przedsiębiorstwem rurociągowym w Rosji, mam tu na myśli Transnieft, układa się bardzo dobrze.

W.St.M.: Były prezes BP NAFTOPROJEKT Marian Bardecki krytykuje plany budowy III nitki rurociągu PRZYJAŹŃ zanim nie zostanie przedłużony do Płocka rurociąg ODESSA-BRODY. Czy mógłby Pan to skomentować ?

S.J.: Żyjemy w demokratycznym kraju i każdy ma prawo wyrażać swoje opinie na dowolny temat. Nie znam bezpośrednio opinii Pana Bardeckiego. Natomiast do jednego jestem w stu procentach przekonany, że III nitka rurociągu "Przyjaźń" musi powstać. O planach budowy korytarza kaspijskiej ropy naftowej mówi się od co najmniej 5 lat. Na razie nic z tego nie wyszło. Choć teraz jesteśmy bliżej tego projektu niż kiedykolwiek byliśmy wcześniej. Jesteśmy w trakcie powoływania spółki studialnej, w której po 50 proc. udziałów obejmą PERN i ukraińska Ukrtransnafta. Spółka ta zajmie się zbadaniem opłacalności tego przedsięwzięcia. Od wyniku tych prac i oceny opłacalności zależeć będzie ostateczny kształt techniczny i kapitałowy inwestycji wraz z harmonogramem. Zainteresowanie udziałem w tym przedsięwzięciu wyrażają potencjalni partnerzy, firmy branży naftowej z USA i Kazachstanu. Chcemy też zainteresować firmy z Rosji. Na razie jednak należy precyzyjnie określić, czy właściciele złóż zlokalizowanych w tamtym regionie będą chcieli transportować ropę naftową na tym kierunku, czy cena baryłki tego surowca mogłaby być konkurencyjna wobec innych podmiotów obecnych na rynku i wreszcie, czy znajdą się odbiorcy tego surowca. Natomiast z tą sprawą nie łączyłbym budowy III nitki rurociągu "Przyjaźń". Nie traktujemy tych dwóch projektów jako wzajemne się wykluczających. Rosja eksportuje coraz więcej ropy naftowej. Jak wiemy drogi tego eksportu są ograniczone, a jedną z nich są właśnie rurociągi PERN-u. Dlaczego mamy nie skorzystać, jako kraj, z olbrzymiego światowego popytu na rosyjską ropę naftową. Jeżeli nie my to taką okazję wykorzysta kto inny. Rurociąg Przyjaźń jest świetnym kanałem tranzytowym rosyjskiego surowca. Tę drogę należy tylko odpowiednio udrożnić. Uczyni to III nitka, którą właśnie budujemy. Tranzyt rosyjskiej ropy naftowej przez Polskę to znakomity interes. Natomiast jak duży będzie przychód PERN-u, a pośrednio również Skarbu Państwa z tej działalności zależy tylko i wyłącznie od przepustowości rurociągów.

W.St.M.: Jakie nowe technologie i rozwiązania techniczne wdrożyliście ostatnio?

S.J.: Mniej więcej od roku stosujemy na odcinku wschodnim substancję wspomagającą tłoczenie ropy naftowej. Ta technologia, dosyć już powszechnie wykorzystywana na świecie, w Polsce dotąd nie była jeszcze używana. Być może dlatego, że nie było takiej potrzeby. W ubiegłym roku decyzję zastosowania dodatku przyspieszającego tłoczenie wymógł rynek. W rezultacie dzięki zastosowaniu nowej technologii mogliśmy przetransportować odcinkiem wschodnim rurociągu "Przyjaźń" w ubiegłym roku ponad 48 mln ton ropy naftowej. Przypomnę, że w 2002 roku przepustowość rurociągu wykorzystana była na poziomie 42 mln ton. Wzrost tłoczenia wynikał przede wszystkim z większego tranzytu rosyjskiej ropy przez Polskę, który wzrósł w 2003 roku, w porównaniu do roku wcześniejszego o 239 %. Nowa technologia pomogła tylko doraźnie rozwiązać problem za małej, w stosunku do potrzeb, przepustowości rurociągu "Przyjaźń" na odcinku wschodnim. W ten sposób możemy przesłać jedynie około 50 mln ton ropy naftowej. Natomiast zapotrzebowanie rynku jest zdecydowanie większe. Dlatego priorytetem jest budowa III nitki rurociągu "Przyjaźń" na odcinku wschodnim.

W.St.M.: Wiem, że znakomicie układają się stosunki Pana Prezesa z załogą Są jednak też niezadowoleni. Jakie konflikty nadal dają znać o sobie?

S.J.: Jestem zwolennikiem dialogu. Aby rozwiązywać problemy należy o nich rozmawiać. Oczywiście w każdej sytuacji znajdą się niezadowoleni. Każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów i wcale tego nie zabraniamy. W każdej spółce zdarzają się konflikty i sytuacje które je powodują. Najważniejsze jest jednak to, aby na zasadach partnerskich rozwiązywać problemy i to właśnie staramy się czynić.

W.St.M.: Czy uważa Pan za celowe i słuszne aby poddać prywatyzacji PERN ?

S.J.: PERN "Przyjaźń" S.A. jest najważniejszą spółką logistyczną polskiego sektora naftowego. Poprzez posiadane rurociągi zapewniamy bezpieczeństwo energetyczne kraju dostarczając ropę naftową do dwóch największych rafinerii w Polsce. Pewność tych dostaw gwarantuje przede wszystkim stuprocentowa zależność spółki od skarbu państwa. PERN to także największe magazyny ropy naftowej. Spółka notuje systematyczny wzrost zysków. Jesteśmy "perłą" wśród spółek skarbu państwa i do tej pory nie było planów jej sprywatyzowania. Moim zdaniem taki stan rzeczy jest najbardziej słuszny. Natomiast Zarząd PERN-u nie jest władny podejmowania takich decyzji. Może to uczynić jedynie właściciel spółki, czyli Minister Skarbu Państwa.

W.St.M.: Terroryzm to zjawisko, którego nie sposób obecnie ignorować. Jak jesteście przygotowani na możliwość np. rakietowego ataku na park zbiornikowy w Adamowie lub Plebance?

S.J.: Oczywiście ma Pan rację. Niestety terroryzm staje się olbrzymim problemem współczesnego świata. Zdaję sobie sprawę, że takie przedsiębiorstwa jak PERN, posiadające infrastrukturę do transportu mediów energetycznych są szczególnie narażone na tego typu działania. Dlatego przeciwdziałając możliwości ataków terrorystycznych w 2003 roku rozpoczęliśmy program instalacji monitoringu wizyjnego obiektów należących do spółki. W ramach tego programu zainstalowaliśmy na przykład 60 nowych kamer na największej z baz magazynowych spółki. Tego typu systemy mają również inne bazy magazynowe spółki. Dążymy do tego, aby podobny monitoring był obecny na wszystkich obiektach przedsiębiorstwa.

W.St.M.: Ryby? Grzyby? czy Łowy? Jak spędza Pan najchętniej wolny czas?

S.J.: Tempo pracy jest tak duże, że powoli zapominam co to znaczy wolny czas. Obecnie rozpoczęty program inwestycyjny jest bardzo absorbujący. Każdemu jednak należy się chwila odpoczynku. Nie wędkuję, ani nie poluję. Uwielbiam natomiast spacery, najlepiej na łonie natury. Bardzo przy tym odpoczywam, wtedy mam czas na przemyślenie wielu spraw, na oderwanie się od codzienności. Czasem chodzę także na mecze piłki nożnej.

W.St.M.: Komu Pan kibicuje?

S.J.: Jestem płocczaninem w związku z tym kibicuję lokalnej drużynie piłki nożnej. Wisła Płock radzi sobie coraz lepiej w polskiej lidze, w ubiegłym roku, debiutowała nawet w europejskich pucharach.

Dziękuję za rozmowę.