PŁYNNE ZŁOTO
Antoni Ferdynand Ossendowski
Ponieważ artykuł ten ma swym tematem ropę
naftową, więc czytelnik zupełnie słusznie może zadać pytanie: dlaczego ropie
nadano nazwę płynne złoto?
Nazwę tę wynalazła Ameryka, a to z tego powodu, że żadne inne naturalne bogactwa,
nie wyłączając złota prawdziwego i diamentów, nie gwarantują w takiej mierze
bogactwa, jak mająca nieograniczony popyt na rynkach świata ropa; z drugiej
strony szeroki zakres użyteczności tego materjału czyni z niego towar również
poszukiwany, jak złoto. Wszystko to daje sposobność do hazardu i ryzyka: w wypadku
powodzenia, gdy wiercenie, często niezmiernie uciążliwe i głębokie, dotrze do
podziemnych jezior ropy, z piersi ziemi wraz z nią płynie strumień bogactwa,
podobnie jak wtedy, gdy poszukiwacze złota natrafią na jego złoża.
Poszukiwania nafty są bardzo trudne i zawodne nawet wtedy, gdy nauka wskazuje
na możliwość znalezienia jej w danych utworach geologicznych. Hazard, przejawiający
się w nafciarstwie przypomina słynną gorączkę złota, szalejącą po wykryciu
bogatych złóż żółtego metalu w Kalifornji i na Alasce, i pociąga nieraz za sobą
ruinę materjalną i tragiczne wypadki samobójstwa. Przedsiębiorcy najśmielsi
i najenergiczniejsi ryzykują jednak i przystępują do wiercenia skorupy ziemskiej
w poszukiwaniu płynnego złota, jak to się dzieje w dobie obecnej w Anglji.
Nikt tam nigdy nie słyszał o ropie, tymczasem teraz rozpoczęły się gorączkowe
poszukiwania oleju skalnego niemal na całym obszarze wysp Brytyjskich. Czem
to się skończy przewidzieć nie można, w każdym jednak razie rzucone są wielkie
kapitały na głębokie wiercenia, które, być może, skończą się niepowodzeniem
i katastrofą materjalną przedsiębiorców.
Hazard w tej dziedzinie przemysłu wyraża się jeszcze w tem, że cały przemysł
naftowy zagarnięty został przez kilka potężnych trustów, walczących ze sobą
o rynki światowe, o nowe źródła ropy, o zwyżkę swych papierów na giełdach świata.
Ropa naftowa lub olej skalny jest to ciemno-brunatna, o zielonym odcieniu w
świetle odbitem, płynna masa, w wodzie nie rozpuszczalna, łatwo się zapalająca
i lżejsza od wody.
Pochodzenie nafty nie jest jeszcze ostatecznie ustalone. Większa część geologów
skłania się jednak ku tak zwanej organicznej hipotezie, która usiłuje dowieść,
że w różnych epokach istnienia ziemi od syluru, jak w Ameryce, do trzeciorzędu,
jak w naszem Podkarpaciu, miały miejsce takie okresy, gdy wysychające morza
gromadziły w swych iłach ogromną ilość pogrzebanych w nich istot żyjących
od najniższych ryb, a nawet większych zwierząt, przynoszonych przez prądy rzeczne.
Zagłębienia dawnych mórz zostały okryte nowemi, tworzącymi się warstwami, najczęściej
glin, opuszczane jeszcze głębiej i okryte powtórnie, a nieraz kilkakrotnie,
zrzuconemi na nie utworami geologicznemi, poruszonemi przez siły górotwórcze.
![]() |
| Łebacy zbierający przy ropę z powierzchni wody przy pomocy końskich ogonów lub warkoczy zrobionych z długiej trawy. Niektórzy dorabiali się dużych majątków, choć z wyglądu przypominali nędzarzy. Fotografia pochodzi z książki R. Natera i J. Sozańskiego Nafta ludzie i fakty. |
Materjał organiczny, szczególnie zaś tłuszcz
przy dość wysokiej temperaturze, wysokiem ciśnieniu i rozkładowem działaniu
bakterji, przechodzi szereg procesów chemicznych i biologicznych, doprowadzających
do tworzenia się masy płynnych węglowodorów z rozpuszczonemi w niej gazowemi
i stałemi/twardemi/. Doświadczenia laboratoryjne całkowicie potwierdziły możliwość
takiego procesu chemicznego. Jednak wzbudziła poważne wątpliwości ta okoliczność,
iż ropa, pochodząca z różnych źródeł, posiada odmienny skład chemiczny. Gdy
jeden gatunek ropy składa się węglowodorów parafinicznych, jednorzędowych, jak
na przykład metan CH4 lub wyższych C8H18, C20H42, wogóle CnH2n÷2, drugi z
naftenów, cyklicznych o ogólnej formule CnH2n, inny znów z mięszaniny węglowodorów
CnH2n÷2 i CnH2n.
Wątpliwości tego rodzaju spowodowały mineralną hipotezę, która wypowiada myśl,
że w niektórych miejscowościach, szczególnie tam, gdzie odnaleziono ślady działalności
wulkanicznej /Kaukaz wschodni, Turkiestan, Birmanja, Jawa/, lub gdzie siły górotwórcze
wypiętrzyły łańcuchy górskie, ropa powstać mogła przy działaniu wody morskiej,
sączącej się przez szczeliny do wnętrza ziemi. Tam, spotykając ognisto-płynną
magmę, zawierającą znaczny procent żelaza i węgla, wytworzyły się ropy o składzie
parafinowym. Chemicy sprawdzili tę hipotezę, poddając roztopiony surowiec żelazny
działaniu pary wody i otrzymując istotnie mieszaninę różnych parafinów o zapachu,
charakterystycznym dla ropy.
![]() |
| Borysław, 1905 panorama kopalni. Fotografia pochodzi z książki R. Natera i J. Sozańskiego Nafta ludzie i fakty. |
Zagadnienie o pochodzeniu ropy nie zostało
wobec tego rozwiązane, więc można przypuszczać, iż w naturze odbywały się równolegle
i w różnych epokach oba wskazane procesy.
O związku przyczynowym, jaki istnieje pomiędzy naturalnemi zbiornikami ropy,
a utworami geologicznymi, mianowicie sylurem, szczególnie zaś trzeciorzędem,
świadczą zachodzące w tych dawnych okresach potężne i rozległe przejawy sił
górotwórczych i zmiany w topografii mórz, które, cofając się lub wysychając,
musiały zgromadzić w zagłębieniach, zajmowanych przez nie, obfitą pozostałość
nietylko mineralną, jak ily, sole i gips, ale też i organiczną, złożoną z resztek
zwierząt i wodorostów. Resztki świata zwierzęcego w każdym razie mogły się stać
materjałem, z którego w wyżej opisany sposób powstać mogła ropa.
Olej skalny znany był od dawna ludzkości. Wykorzystywano go w tym wypadku, jeżeli,
jak w Ameryce Północnej, wydobywał się na powierzchnię ziemi, lub, jak na Kaukazie
Wschodnim, tworzył grubą nieraz powłokę w drobnych zatokach morza Kaspijskiego.
Indjanie amerykańscy używali ropy, jako środka, leczniczego w niektórych chorobach
skórnych oraz dla konserwowania skór zabitych bizonów; mieszkańcy Kaukazu i
Persowie stosowali ropę do oświetlania swych domów, a wychodzące z ziemi lotne
gazy węglowodorowe, zapalając się od różnych przyczyn, dały początek kultowi
ognia w Persji. Dopiero, gdy aptekarze lwowscy Łukaszewicz i Zah, a wkrótce
po ich wynalezieniu Amerykanin Silliman opracowali metody destylacji ropy, otrzymując
gazolinę, benzynę, naftę palną, fotogen, parafinę i smary, - zastosowanie oleju
skalnego rozszerzyło się znacznie, ogarniając cały świat, szczególnie, jako
materjał do oświetlenia domów za pomocą lamp naftowych, do małych kuchenek
/naprz. Primus, Astra i t.pod./, do fabrykacji świec i zabezpieczenia żelaznych
części maszyn od znaszania się i rdzy.
Już wtedy powstała gorączka naftowa i szalone poszukiwania nafty wszędzie,
gdzie można było podejrzewać istnienie jej źródeł /rys. I/. Gdy zaś inżynierowie
opatentowali sposoby opalania lokomotyw ropą, wyrzucaną przez rozpylacze, a
potem Diesel w Niemczech zbudował silnik z wewnętrznem spalaniem nafty i benzyny
pościg za naftą doszedł do szczytu, powstały olbrzymie trusy: amerykański
Standart Oil Company, Nobel, i amerykańsko-holenderski i rosyjski, które zaczęły
konkurować i stały się panami sytuacji na rynkach światowych. Najświetniejsza
jednak era rozwoju przemysłu naftowego rozpoczęła się od chwili wprowadzenia
samochodów, a w krótkim zaś czasie potem samolotów.
Trusty wydały olbrzymie kapitały na poszukiwania źródeł ropy, czynili to również
przedsiębiorcy prywatni, zawdzięczając którym wykryto nowe baseny i źródła oleju
skalnego, nauka zaś skorzystała na praktyce kapitalistów, wyjaśniając geologję
ropy, z czego obecnie korzysta z kolei kapitał zainteresowany w przedsiębiorstwach
tego rodzaju.
Ropę naftową w największej ilości znaleziono w Rosji, a mianowicie na wschodnim
brzegu Kaukazu, gdzie podziemne źródła wykryto nietylko na półwyspie Apszerońskim,
ale i na dnie morza Kaspijskiego, na wyspie Świętej i Czelekenie; zachodni
Czarnomorski brzeg również posiada ropę naprz. w Majkopie i bardziej na północy
w Groźnym, jak też w środku tego górzystego kraju koło Tyflisu i Derbentu.
Inne części Rosji posiadają również podziemne baseny ropy Turkiestan, Stepy
Kirgiskie, dorzecze Pieczory, wyspa Sachalin i inne.
Drugim państwem, uposażonem w obfite zasoby ropy, są Stany Zjednoczone Ameryki
Północnej, gdzie przemysł naftowy rozwinął się niebywale w Pensylwanji, Ohio,
Wirginji, Kentukky, Tenessy i Kalifornji. Kanada również posiada źródła oleju
skalnego w systemie wielkich jezior i w dolinie rz. Św. Wawrzyńca. W Ameryce
Środkowej ropę wykryto w Nikaragua; w Ameryce Południowej w Meksyku, Kolumbji,
Boliwji, Wenezueli, Argentynie, Peru i na wyspach Antylskich. W Afryce w południowym
Egipcie i Maroku, w Australji i Nowej Zelandji, w Azji poza Turkiestanem eksploatacja
ropy odbywa się w Siamie, Birmanji, na Kurylach, na wyspach sundskich Jawie,
Sumatrze i Borneo.
Jak już wspominaliśmy ropa została odkryta na długo przed naszą erą, lecz wykorzystanie
jej było nikłe i przypadkowe, zależne od sporadycznego wyjścia oleju skalnego
na powierzchnię ziemi, chociaż jeszcze w w. XVIII niektóre miasta, jak na przykład,
Modena i Baku miały latarnie, w których się paliła ropa surowa.
W r. 1859 w stanie Pensylwanja technik Stewer, zakładając studnię artezyjską,
natrafił na podziemne jezioro naftowe. Przez otwór studni wytrysnęła na znaczną
wysokość struga ropy, wyrzucana z szaloną siłą pod wysokim ciśnieniem rozpuszczonych
w niej gazów. Fontannę tę ogarnęły wkrótce płomienie, gdyż wyrzucane wraz z
ropą kamienie, zderzając się ze sobą, zapaliły ją. Jest to zjawisko niebezpieczne,
lecz często towarzyszące wytryskującej przy wierceniu strudze ropy. Doświadczenie
technika amerykańskiego znalazło wszędzie naśladowców, którzy w szybkim tempie
podnieśli ilości wydobywanej ropy do obecnej produkcji światowej 194.000.000
ton rocznie. Obecnie nie jest już ona magicznym niemal środkiem leczniczym,
znanym niegdyś pod nazwą Oleju św. Kwirinusa lub oleju Seneki, lecz przedmiotem
i celem najbardziej zażartej spekulacji i walki o rynki.
Samo pochodzenie ropy świadczy o tem, że zasoby jej mogą się wyczerpać. Istotnie
wszystkie naturalne zbiorniki jej, leżące na wyższych horyzontach skorupy
ziemskiej zostały już doszczętnie niemal wyprodukowane, wobec czego nowe wiercenia
sięgają już bardzo znacznych głębokości.
W technice wiertniczej przodują Polacy inżynierowie i robotnicy, którzy są
zapraszani do Ameryki, Persji, a nawet na Jawę. W zakresie chemji naftowej mamy
również wybitnych specjalistów, jak Załoziacki, Dunikowski, Grzybowski, Szajnocha,
Zuber i inni. Z pośród geologów, wyspecjalizowanych w dziedzinie nafty, wybili
się na pierwsze miejsce profesorowie Morozewicz i Bohdanowicz.
Gorączkowe poszukiwania i konkurencyjna, a chaotyczna gospodarka naftowa skończyła
się skonsolidowaniem wszystkich istniejących przedsiębiorstw w kilka wielkich
trustów.
Trusty te podzieliły pomiędzy siebie wszystkie rynki zbytu lecz rozpoczęły wkrótce
ożywioną konkurencję w celu zdobycia nowych i wtargnięcia na cudze. W tym celu
zaczęto poszukiwać sposobów najszybszego i najradykalniejszego wiercenia, ochrony
przed pożarem, budowy zbiorników i obniżenia taryf przewozowych. Wynalezione
zostały dłuta djamentowe i karborundowe, gazowe gaśnice, bezpieczne baseny żelbetowe.
Pogoń za taniością transportu spowodowała budowę rurociągów naftowych, któremi
za pomocą pomp przerzucono ropę z kopalni do portów lub do wielkich, węzłowych
stacyj kolejowych, budowano tabory cystern kolejowych i flotylę statków, napełnionych
ropą. /Rys. II/.
W Ameryce Północnej istnieje około 8.000 mil ang. rurociągów, naziemnych, doprowadzających
ropę z Pensylwanji do Nowego Yorku i innych portów amerykańskich na Atlantyku.
Rosja posiada rurociąg, łączący Baku nad morzem Kaspijskim z Batumem i Poti
nad Czernem, skąd ropa rosyjska wychodzi swobodnie na rynek światowy, o ile
na to pozwalają okoliczności.
Polski przemysł naftowy ulokował się na Podkarpaciu w Małopolsce. /Rys. III/.
Ropa skupiła się tam w utworach epoki trzeciorzędowej, w formacjach, obfitujących
w resztki wybujałego niegdyś życia organicznego. Ropę wykryto i częściowo wyeksploatowano
już w Dźwiniaczu, Staruni, Borysławiu, Wielopolu, Bóbrce, Schodnicy, Potoku,
Słobodzie Kangurskiej, Gorlicach, Orowie, Mrażnicy i Tustanowicach. Obecnie
najważnieszem centrum przemysłu naftowego w Polsce stały się Borysław i Tustanowice.
Na Podkarpaciu ropa występuje na przestrzeni 365 km., w głębi zaś Karpat od
rz. Raby do rz. Czeremosz, obejmując 8000 hektarów, z zasobem ropy do 500 milj.
q. Otwory wiertnicze dochodzą do głębokości prawie 1400 metrów, przebijając
kilka horyzontów ropnych. Te ostatnie składają się z porowatych warstw geologicznych:
piaskowców, łupków i wapieni. W ropie naszej przeważają węglowodory parafinowe
/CnH2n+2/.
Istnieje w Polsce cały szereg przedsiębiorstw naftowych, z każdym rokiem wprowadzających
coraz to nowe i najbardziej współczesne urządzenia, a mianowicie zbiorniki dla
gazów ziemnych, które używane są dla oświetlenia ulic, dla opału pieców fabryczych
itd. Produkcja ropy i jej przetworów w Polsce, przedstawia się w następujących
liczbach:
|
1913
|
1920
|
1923
|
1926
|
1929
|
1930
|
1931
|
|
|
w tysiącach ton
|
|||||||
| Ropa naftowa |
1.071
|
765
|
737
|
796
|
675
|
663
|
631
|
| Gaz ziemny w miljonach m3 |
30
|
405
|
390
|
481
|
467
|
487
|
482
|
| Przetwory ropy |
560
|
608
|
610
|
710
|
595
|
531
|
590
|
| Gazolina |
1
|
1
|
2
|
18
|
35
|
39
|
42
|
Do przetworów ropy poza naftą i parafiną należy też odnieść tak
zwany ropał smar, pozostający po oddystylowaniu parafiny. Ropał używany
jest również, jako paliwo dla kotłów parowych.
Chociaż dotychczasowe badania dowiodły, że zasoby ropy w naszem Podkarpaciu
wynoszą prawie półmiljarda kwintali, jednak specjaliści twierdzą, że ilość ta
w rzeczywistości powinna być znacznie większa, jeżeli wziąć pod uwagę głębsze
poziomy warstw ropo-nośnych.
Polski przemysł naftowy posiada znaczny tabor cystern kolejowych i berlinek
stalowych, przewożących rzekami ropę, nalewaną do wnętrza tych statków. Jednakże
najbliższem zdaniem byłoby zbudowanie rurociągów, doprowadzających ropę do głównych
naszych ośrodków przemysłowych, jak Górny Śląsk, Warszawa, Łódź, Poznań, oraz
do portu w Gdyni, skąd nasze produkty naftowe mogłyby bezpośrednio postępować
na rynki europejskie, tembardziej, że posiadamy wszelkie urządzenia do wszechstronnego
wyeksploatowania ropy i przerobienia jej na towary naftowe. Na przeszkodzie
rozwojowi tego przemysłu stoi brak kapitałów i miejsc zbytu.
W światowym przemyśle naftowym Polska zajmuje skromne miejsce, o czem przekonywa
nas następująca tablica statystyczna /w miljonach tonn/.
| 1930 r. | 1931 r. | |
| Stany Zjednoczone | 123 | 121,2 |
| Wenezuela | 20,5 | 16,5 |
| Rosja | 18,5 | 22,1 |
| Persja | 6,0 | 6,6 |
| Meksyk | 6,0 | 4,7 |
| Rumunja | 5,7 | 6,7 |
| Indje Holend. | 5,4 | 4,9 |
| Kolumbja | 3,0 | 2,6 |
| Polska | 0,6 | 0,6 |
W produkcji światowej, wynoszącej ponad 194 milj. tonn, nasz
udział wyraża się skromnym odsetkiem 0,3.
Ropa pozostała w szczelinach i kawernach skorupy ziemskiej ulega zwietrzeniu,
utlenianiu i tak zwanej w chemii polimeryzacji, czyli połączeniu się kilku
molekuł w jedną. Proces ten przyspiesza się, jeżeli ropa wsiąka w humus gleby,
lub też długo pozostaje pod działaniem świeżych prądów powietrznych. W tych
przypadkach mamy do czynienia ze smołą z ziemną lub górską, inaczej asfaltem
zwaną. Największe złoża jego znajdują się na wyspie Trynidat, należącej do archipelagu
Antylów, gdzie asfalt wypełnia kotlinę jeziora o powierzchni 60 ha, mając głębokość
do 65 metr.; asfalt wykryto w północnej części Sachalinu, nad brzegiem zatoki
Nyj, gdzie opisane zostało jezioro, wypełnione czarnym kirem, jaką nazwę nadano
lokalnemu asfaltowi; Sycylja, Szwajcaria /koło Neufchatel, Hannower również
posada złoża naturalnego asfaltu lub t. zw. kamienia asfaltowego.
Produkt ten był znany w głębokiej starożytności, gdyż Egipcjanie używali go
do balzamowania ciał nieboszczyków, Inkasi i Majowie sporządzali zeń trwały
cement dla swych potężnych budowli. Współczesna ludzkość znalazła szerokie zastosowanie
dla asfaltu. Zmieszany z ropą naftową służy do wyrobu ogniotrwałej papy dachówkowej,
lakierów, zabezpieczających metale przed rdzą, specjalnej masy dla izolacji
kablów elektrycznych. Przy połączeniu z wapnem, cementem, żwirem i piaskiem
służy jako materjał dla wylewania jezdni, chodników, posadzek fabrycznych i
kąpielowych. Właściwość asfaltu stawać się nierozpuszczalnym po silnym naświetleniu
znalazła zastosowanie w fotocynkografji. Polska posiada pokłady asfaltu w Drohobyczu
na terenach, należących do polskich państwowych zakładów olejów mineralnych
/Polmin/ /rys. IV/.
Drogi asfalt naturalny usiłują zastąpić asfaltem sztucznym, czyli pekiem /pak/,
który, jak już wspominaliśmy, jest produktem, pozostającym po destylacji smoły
z węgla kamiennego.
Ropa, znajdująca się w pokładach skorupy ziemskiej w Polsce, wytworzyła jeszcze
jeden ważny produkt naturalny, w którego produkcji kraj nasz przoduje przed
innymi.
Jest to zagęszczona nafta, w postaci masy plastycznej, o barwie brunatno-zielonej,
znana pod nazwą wosku ziemnego, inaczej ozokerytu. Ten produkt naturalny składa
się z półtwardych węglowodorów grupy parafinów, stałych oleinów, węglowodorów
cyklicznych oraz smół, od których zależy to lub inne zabarwienie wosku ziemnego.
W różnych ilościach spotykamy go w tych miejscowościach w Karpatach, gdzie istnieją
źródła ropy. Znaczniejsze jego pokłady eksploatowane są w Borysławiu, Wolance
i Truskawcu w pow. Drohobyckim, w Dźwiniaczu, Starunie i Mołotkowie w pow.
Nadwórniańskim.
Rozpoczęto eksploatację ozokerytu w r. 1854, gdzie go znaleziono na głębokości
45 m. Z biegiem czasu, w miarę wzrostu popytu powstała znaczna ilość przedsiębiorstw,
posiadających obecnie głębokie szyby.
Produkcja wosku w Polsce przedstawia się w następujących liczbach w tonnach:
| 1910 r. | 1911 r. | 1912 r. | 1920 r. | 1930 r. | 1932 r. |
| 2170,7 | 1,940 | 1,683 | 800,1 | 1700,5 | 1945,6 |
Surowy ozokeryt eksploatowany jest do Niemiec na przeróbkę jego
na mineralny wosk, czyli cerezynę. Służy ona do wyrobu świec kościelnych, sztucznych
wiąz pszczelich, apretury tkanin, glansowania papieru i nici, froterowania podłóg,
fabrykacji lakierów; używa się również w galwanoplastyce, elektrotechnice i
w fabrykach tkanin nieprzemakalnych.
Pod względem zaopatrzenia Polski w ropę i jej pochodne możemy z nadzieją patrzeć
w przyszłość, gdyż posiadamy wielkie bogactwo, które w Europie poza naszym krajem
ma tylko Rumunja. Wobec tego przy sprzyjających okolicznościach możemy mieć
poddostatkiem ten bardzo ważny towar eksportowy oraz u siebie w kraju źródło
energji cieplnej, elektrycznej i mechanicznej, znakomicie przyczyniającej się
do rozwoju wszystkich gałęzi przemysłu.
Fragment nigdy nie opublikowanego szkicu A. F. Ossendowskiego napisanego w 1932 roku.