PODZIEMNE NIEBO
Wspomnienie o Romanie Reinischu
Nie bardzo rozumiem dlaczego
uważa się że niebo jest zawieszone gdzieś w przestrzeni międzygwiezdnej wysoko
nad nami. Kraina Wielkich Łowów zapewne leży za siedmioma górami, a raj wyznawców
Allacha wypełniają bezpruderyjne hurysy
Dla Romka niebiańskie wrota otwierały się gdy mógł każdą chwilę wolnego czasu
poświęcić podziemnym zbiornikom gazu. Poznaliśmy się dzięki RUROCIĄGOM.
Jako niezwykle zaangażowany w polskie sprawy patriota bolał nad upadkiem etyki
zawodowej i dbałości o interesy własnego kraju u ludzi kierujących instytucją
w której uczciwie i z oddaniem pracował przez ostatnie kilkanaście lat swego
życia.
Urodził się na Podhalu w 1932 r. Uczęszczał do renomowanego krakowskiego liceum
im. Jana Sobieskiego. W 1956 r. po ukończeniu Instytutu Geologii i Górnictwa
w Doniecku. rozpoczął pracę zawodową jako rejonowy geolog w Jasielskim Przedsiębiorstwie
Geologiczno Wiertniczym Przemysłu Naftowego. Po krótkim okresie pracy w nowoutworzonym
przedsiębiorstwie Poszukiwań Nafty i Gazu w Wołominie przechodzi do Zjednoczenia
Górnictwa Węglowego w Warszawie gdzie po jakimś czasie zostaje kierownikiem
Wydziału Geologii Ruchowej. W latach 1977-1987 z krótka przerwą na obronę pracy
doktorskiej na AGH pracuje w Algierii. Jest ekspertem w dziedzinie naftowej
geologii firmy SONATRACH a następnie wykładowcą uniwersytetu w Algierze. Po
powrocie do kraju aż do przejścia na emeryturę pracuje w PGNiG zajmując się
problematyka związaną z budową i eksploatacją podziemnych magazynów gazu Był
autorem patentów, publikacji w wielu czasopismach specjalistycznych i referatów
na konferencjach naukowo-technicznych. Jego opus vitae w którym zawarł unikalną
wiedzę i dziesiątki lat doświadczeń to ksiązka pt. Wybrane i istotne aspekty
podziemnych magazynów gazu
Mam zaszczyt być posiadaczem egzemplarza z bardzo osobistą dedykacją Romana.
Wspaniałego człowieka którego wielkość inżynierskich dokonań będą w stanie docenić
dopiero ci co będą po nas.
Witold St. Michałowski
