www.rurociagi.com

Reklama    Ogłoszenia    Wolna trybuna 

Redakcja    Listy    Fundacja ODYSSEUM 


4 / 2005 - strona startowa

 

DLACZEGO TAK ŹLE?

Badania naukowe
Przez wiele lat przy PGNiG działała jednostka naukowa pod nazwą "GEONAFTA". Spełniała ważną rolę w formułowaniu strategii i kierunków poszukiwań węglowodorów. Istotną jej cechą była aktywizacja specjalistów z innych jednostek naukowych oraz z wyższych uczelni. Z czasem może przestała odgrywać wiodącą rolę z powodu istotnego ograniczenia budżetu. Zamiast jednak zmieniać sukcesywnie jej formułę organizacyjną - została niedawno wchłonięta wraz z pracownikami przez pion poszukiwań.
Zważywszy na fakt, że wciąż jeszcze mamy w kraju wielu wybitnych fachowców warto byłoby pomyśleć o reaktywowaniu komórki badawczej opartej maksymalnie na 2-3 pracownikach etatowych (w tym jednego członka Zarządu Spółki) oraz na systemie projektów ogłaszanych przez inwestora lub zgłaszanych przez potencjalnego (-ych) prowadzącego (-ych). Realizacja projektu nie wiązałaby się z naborem pracowników etatowych, natomiast musiałaby przewidywać motywujący system wynagradzania obejmujący honorarium za wykonanie pracy, a później premię za sukces.
Docelowo jednostka naukowa powinna mieć formę organizacyjną spółki z o.o. z udziałem nie tylko PGNiG, ale również Państwowego Instytutu Geologicznego, Orlenu i Lotosu. Powinna ona świadczyć usługi również podmiotom zagranicznym, w szczególności przedsiębiorstwom narodowym (prywatnym i rządowym) krajów azjatyckich. Oferta powinna dotyczyć nie tylko badań geologicznych oraz założeń do zlecenia badań geofizycznych i wiertniczych, ale również przygotowania koncepcji i projektów technologicznych i technicznych, kompletacji wyposażenia, pomoc w wyborze wykonawców oraz nadzór autorski i budowlany.

Inwestycje zagraniczne
Przedsięwzięcia PGNiG na naszym terytorium podjęte wspólnie z przedsiębiorstwami o kapitale zagranicznym pomijam całkowicie, bo jest to trudny i rozbudowany temat, którego nie zgłębiałem.
Każde przedsiębiorstwo znajdujące się w odpowiedniej kondycji finansowej (co nie musi oznaczać dobrej) stara się wchodzić na inne korzystniejsze (s.l.) rynki zagraniczne. Zatem zjawiskiem naturalnym jest inwestowanie i oferowanie usług w formie np. prac wiertniczych i badań geofizycznych oraz poszukiwanie węglowodorów poza obszarem Polski. W ramach PGNiG aktualnie kontynuowane są następujące przedsięwzięcia:
Ukraina - Dewon S.A. – sukces poszukiwawczy i eksploatacja złóż; kłopoty prawne w związku z cofnięciem licencji.
Oman – Sahara Petroleum Technology Llc – cel założenia spółki nie został zrealizowany – podjęte zostanie działanie na rzecz jej likwidacji.
Indie – koncesja wspólnie z Oil India Ltd. i Essar Oil Ltd. – wniosek do rządu Indii o rezygnację z koncesji z powodu braku sukcesu. Na marginesie uwaga, że NW część Indii uważana jest za obszar wyjątkowo perspektywiczny.
Pakistan – Oddział Operatorski PGNiG w Islamabadzie – działa od 1998 roku – całkowity brak sukcesów. Sprawa sądowa z firmą irlandzką Tullow Developments Pakistan Ltd. Obszarowi tego kraju poświęciłem wiele uwagi (por. niżej).

Inwestycje w Pakistanie
Moje obecne zainteresowanie PGNiG zaczęło się od skonstatowania, że wciąż jeszcze gdzieś na świecie jesteśmy obecni pod względem gospodarczym. Zacząłem szukać wiedzy jak nam idzie w Pakistanie, – a potem dlaczego tak źle!
Finalnym wynikiem poszukiwań było skonstatowanie, że Oddziałowi w Islamabadzie szefuje specjalista – wiertnik. Jako eksperta ma geologa pakistańskiego, ale bez doświadczenia zawodowego w tej dziedzinie.
W efekcie decyzje odnośnie kolejnych koncesji podejmowane są wg. prostego klucza – jeśli jakiś znany koncern występuje o koncesję na ściśle zdefiniowany obszar, to należy się do nich "przylepić", też nam coś skapnie z ich wiedzy. Zważywszy, że o koncesję występuje się przede wszystkim z uwzględnieniem granic konkretnej struktury podziemnej to łatwo się domyśleć, że my bierzemy tylko skłon tej struktury i występuje tam najwyżej woda zgazowana.
Ostatni taki przypadek miał miejsce w połowie 2004 r. Jedna z firm naftowych prowadzi poszukiwania w centralnej części stanu Punjab, pomiędzy miastami Jhang i Khanewal – zatem nasz ekspert zaproponował alternatywnie dwie działki przylegające. Szczęśliwie otrzymałem jego propozycję do zaopiniowania – tereny te obejmowały podłoże silnie pocięte uskokami – strefy współcześnie aktywne tektonicznie, zdecydowanie nieperspektywiczne. Zaproponowałem strukturę położoną w paśmie Kirtharu. Ściągnięte do Polski profile sejsmiczne wykonane tym rejonie potwierdziły jego perspektywiczność odnośnie występowania gazu ziemnego.
W związku z tym, że przesył energii elektrycznej jest znacznie tańszy i prostszy technicznie, aniżeli gazu ziemnego (do rurociągów wzdłuż rzeki Indus) – skontaktowałem się również z Energoprojekt-em aby sprawdzić czy jest możliwość budowy kontenerowej elektrowni na gaz ziemny prostej w transporcie i montażu na pustyni. Otrzymałem odpowiedź pozytywną.
Jednakże zasadniczym moim celem było szczegółowe poznanie budowy podłoża Pakistanu i odpowiedzenie sobie na zasadniczą kwestię: – czy nasza obecność w tym kraju jest uzasadniona? W połowie 2003 roku uzyskałem zgodę pana vice-prezesa Mieczysława Jakiela na dostęp do materiałów znajdujących się w biurze warszawskim bez prawa do jakiegokolwiek honorarium za ewentualne wyniki pracy. Niestety w Warszawie było niewiele materiałów, ale zasoby biblioteczne Państwowego Instytutu Geologicznego wspomogły mnie znacząco. Pomiędzy XI. 2003, a XI. 2004 roku przeanalizowałem wszystkie dostępne materiały na temat budowy podłoża całego obszaru Pakistanu, południowo-wschodniego Afganistanu i Kszmiru.
Dla wszystkich wydzielonych struktur geologicznych starałem się odtworzyć szczegółowo sekwencje skalne, uporządkować nazewnictwo, zdefiniować wiek i możliwość występowania węglowodorów. Powstał w ten sposób leksykon jednostek skalnych (w zał.) utrzymany w stylu maksymalnie oszczędnym językowo, ale nie pomijający żadnych istotnych informacji. Opracowanie nazwałem kompilacją z dwóch powodów: – nie widziałem odsłonięć osobiście i w związku z tym byłem skazany na opisy poprzedników, a po wtóre chciałem się zabezpieczyć przed zarzutem plagiatu. Jednakże w opracowaniu jest wiele uwag na wskroś autorskich i to zarówno dotyczących wieku i korelacji czasowej, jak i wskazań co do błędnej definicji jednostek. Załączona do opracowania tabela jest natomiast opracowaniem na wskroś oryginalnym i dla fachowca w dziedzinie poszukiwania węglowodorów kopalnią wiedzy. Oczywiście można było dołączyć podobną tabelę z wydzieleniami stricte związanymi z ropo- i gazonośnością sekwencji skalnych, ale ze zrozumiałych względów nie było to moim celem.
Przez ostatnie dwa lata w PGNiG trwało poszukiwanie winowajcy wejścia biznesowego do Pakistanu i atmosfera totalnej negacji tego przedsięwzięcia. Od pół roku atmosfera zaczęła się zmieniać. Na spotkaniu zorganizowanym przez jedną z komisji sejmowych miałem możliwość przez chwilę porozmawiać z panem prezesem Markiem Kossowskim. W trakcie rozmowy stwierdziłem, że w Pakistanie jest bardzo trudno nie znaleźć gazu ziemnego lub ropy naftowej i jest to tylko kwestia rewizji strategii poszukiwań. W czerwcu pod koniec 2004 r. przekazałem Spółce opracowanie nieoficjalnie, w połowie tego roku – oficjalnie na ręce p. vice-prezesa M. Jakiela. Spotkało mnie miłe zaskoczenie, gdyż otrzymałem za nie honorarium i niemiłe, bo odmowę zatrudnienia.
W związku z opublikowaniem w prasie informacji o podpisaniu pomiędzy PGNiG, a Orlenem i Lotosem umowy o wspólnych poszukiwaniach węglowodorów, m.in. w Kazachstanie i na Ukrainie zająłem się kolejnym tematem.

Kazachstan
Obszar tego kraju uchodzi za wyjątkowo perspektywiczny surowcowo. Znajomy, który jest pracownikiem Banku Światowego i jeździ tam regularnie od 8 lat zwozi mi rozmaite informacje co do potencjalnych możliwości, również w sferze surowców energetycznych. Złe praktyki koncernów zachodnich i nieznajomość mentalności narodu wśród którego tworzą dla nas niepowtarzalne możliwości ekspansji.
Jeżeli organizatorem i akcjonariuszem naszego przedsięwzięcia w tym kraju będzie PGNiG to powstanie możliwość powołania spółki akcyjnej z kapitałem polsko-kazachskim. Ze strony podmiotu polskiego potrzebne będzie udostępnienie szeroko rozumianej technologii oraz zabezpieczenie środków finansowych na pokrycie 11% akcji (uprzywilejowanych). Zebranie odpowiedniej wielkości kapitału własnego + kredyty inwestycyjne pozwolą na sfinansowanie poszukiwań i podjęcie eksploatacji gazu (i ropy). Istnieje możliwość budowy instalacji do wytwarzania gazu skroplonego (LNG) oraz sprzedaży produktu do zachodnich Chin. Byłaby to dokładnie siostrzana inwestycja w stosunku do planowanej w Polsce.
Ogromne ilości gazu i ropy marnują się obecnie w następstwie zaniechanych inwestycji radzieckich. Siarka pochodząca z oczyszczenia ropy naftowej zalega niewykorzystana przy jednoczesnym narastającym zapotrzebowaniu w Kazachstanie na kwas siarkowy.
Przy potężnym naszym narodowym potencjale intelektualnym i istniejących jeszcze w kraju strukturach gospodarczych mamy szansę znowu zaistnieć na rynkach zagranicznych – potrzebujemy tylko wspólnej, konsekwentnej pracy.

(nazwisko autora do wiadomości redakcji)