NOTATKA DLA PREMIERA
na temat strategii i taktyki w polityce gazowej
I. Opis sytuacji na dzień 28 listopada 2005 r.
Rosyjsko-niemiecka decyzja o budowie gazociągu dnem Morza Bałtyckiego z 8 września 2005 r. pokazała nam, że rząd lewicowy i poprzednie kierownictwo PGNiG zachowywało się nie jak ważny gracz na rynku europejskim, a jak kraj z epoki PRL realizujący cele rosyjskiej polityki gazowej. Premier Marek Belka w wywiadzie udzielonym "Rzeczpospolitej" z dnia 13.10.2005 r. na pytanie w sprawie budowy gazociągu dnem Bałtyku odpowiedział z cynizmem "Jak się chciało podtrzymać pomarańczową rewolucję na Ukrainie, to teraz jest tego koszt". Ten styl nie dbania o polskie interesy zaprezentował były prezes PGNiG Marek Kossowski, który z troską i zrozumieniem dla rosyjskich interesów wskazał, że Europa Zachodnia będzie potrzebowała w najbliższych 10-15 latach 150-200 mld m3 gazu, a pierwszą nitką gazociągu jamalskiego dostarczamy 34 mld m3. Poprzez inne gazociągi po modernizacji można dostarczyć 120 mld m3. Stąd wg Kossowskiego zrozumiała jest decyzja Gazpromu o budowie gazociągu dnem Bałtyku, poprzez który ma być przesyłanych 54 mld m3 gazu ("Świat Energii", listopad 2005 r.). Dla byłego premiera i b. szefa PGNiG nie była ważna sprawa niezrealizowania porozumienia polsko-rosyjskiego z 1993 r. o budowie sieci gazociągów o docelowym przesyle 67 mld m3 gazu, za dodatkowe 33 mld m3 otrzymywalibyśmy za tranzyt około 400 mln dol.
Rosjanie nadal traktują kraje należące do byłego obozu socjalistycznego, jako przedłużenie wpływów gospodarki rosyjskiej. W krajach WNP Rosjanie starają się w pełni podporządkować złoża, rafinerie i sieć przesyłową. W okresie rządów SLD Rosjanie również Polsce wysunęli propozycje przejęcia Rafinerii Gdańskiej, firm Orlen i Lotos oraz PGNiG. Przy czym te propozycje były poprzedzone żądaniami renegocjacji umów i podwyżek cen gazu i ropy.
Za rządów SLD (1993-1997 oraz 2001-2005) Rosjanie uzyskiwali od Polski korzystne dla siebie zapisy aneksów do umów. To rząd SLD odstąpił na przełomie 2001/2002 od przygotowanych umów o budowie gazociągów z Danii i Norwegii. Ani Premier, ani Prezes PGNiG nie skorzystali z drogi międzynarodowego arbitrażu, co gwarantuje porozumienie.
Również pozorną aktywność wykazywała Polska w sprawie przedłużenia rurociągu naftowego Odessa-Brody do Polski. Ostatecznie zamiast oddania rurociągu w ciągu 2 lat mamy kolejne narady, powołaną spółkę "Sarmatia", co pozwoliło Rosjanom przejąć rurociąg Odessa-Brody rewersem i zdobycia skutecznych mechanizmów nacisku m.in. na rząd Kazachstanu, skąd miała być dostarczana ropa kaspijska.
Odpowiedzialność polityczną i merytoryczną za zaniechania, podporządkowanie się strategii rosyjskiej i stworzenie zagrożeń dla bezpieczeństwa energetycznego ponosili: Prezydent Aleksander Kwaśniewski wraz ze swym doradcą Stanisławem Cioskiem, premierzy: Leszek Miller i Marek Belka, wicepremierzy: Marek Pol i Jerzy Hausner, minister Jacek Piechota, prezes i wiceprezesi PGNiG.
II. Nowa strategia
Priorytetem polityki energetycznej Polski jest uczynienie z Polski ważnego korytarza tranzytu surowców energetycznych w Europie ze Wschodu na Zachód i z Południa na Północ. Polska mogłaby być ważnym graczem i partnerem w rozdzielaniu i sprzedawaniu transportowanych przez jej terytorium surowców. Tranzyt, przerób i sprzedaż surowców gazu i ropy naftowej mają stanowić też ważne źródło dochodów, w tym miejsce pracy dla Polaków, a także ważny mechanizm budowania pozycji kraju w Europie Środkowo-Wschodniej i w Unii Europejskiej.
Polska powinna aktywniej włączyć się w europejską politykę energetyczną, wysuwać propozycje i rozpocząć wielowymiarowe rozmowy.
Nowy rząd w jak najszybszym czasie opracuje nowe założenia polityki energetycznej Polski w horyzoncie czasowym do 2010 r. oraz prognozę do 2025 r. w zakresie dostaw ropy naftowej i gazu ziemnego.
III. Taktyka:
A. Wewnętrzna
1. Rząd polski powinien w ciągu dwóch miesięcy opracować założenia nowej polityki
energetycznej korzystając ze współpracy placówek naukowo-badawczych.
2. W ciągu miesiąca dokonać wymiany kadrowej w sektorze gazu ziemnego i ropy
naftowej w Ministerstwie Gospodarki, Ministerstwie Skarbu, PGNiG, PERN, PKN
Orlen, Lotos oraz innych instytucjach i spółkach. Wymiana powinna mieć cel merytoryczny
i bezpieczeństwa (polska polityka energetyczna nie powinna jak dotychczas
być przedłużeniem polityki Rosji).
3. Trzeba podjąć działania w kierunku określenia i oceny personalnej odpowiedzialności
za narażania bezpieczeństwa narodowego oraz za straty z powodu działań, które
znacznie ograniczyły perspektywy Polski, jako partnera i konkurenta na rynku
europejskim.
B. Międzynarodowa
1. Przeanalizować w ciągu miesiąca wszystkie międzynarodowe umowy, porozumienia,
aneksy, protokoły spotkań, poufne i tajne notatki w celu opracowania taktyki
rozmów z międzynarodowymi partnerami.
2. Powołać w ciągu miesiąca międzyresortowy zespół z udziałem reprezentantów
resortów Kancelarii PRM oraz przedstawicieli instytucji naukowo-badawczych dla
przeanalizowania stanu międzynarodowych porozumień.
3. W ciągu miesiąca przeprowadzić rozmowy z państwami UE, które krytycznie wypowiadają
się w sprawie budowy gazociągu dnem Morza Bałtyckiego: Szwecji, Finlandii, Danii,
Litwy, Estonii, Łotwy, Słowacji, Węgier. W celu wystosowania wspólnego stanowiska
w powyższej sprawie, mając na uwadze zagadnienia prawne i ekonomiczne, rząd
wyśle grupę roboczą.
W ten sposób sprawy Polski byłyby włączone w pakiet grupy państw. My byśmy eksponowali
sprawy prawne i ekologiczne budowy gazociągu dnem Morza Bałtyckiego oraz nie
wywiązania się Rosji z międzynarodowych zobowiązań.
4. Pozyskać poparcie Kanclerz A. Merkel dla polskich planów, widząc w nich realizację
niemieckich celów. Uczestnictwo Niemiec w budowie drugiej nitki gazociągu jamalskiego
nie ogranicza innych ich planów. Dla Niemiec korzystniejsze będą rurociągi biegnące
przez Polskę, gdyż w ten sposób redystrybucją gazu do Francji, Anglii i Holandii
będą zajmowali się Niemcy, a nie Rosjanie.
5. Ministerstwo Gospodarki, Ministerstwo Skarbu i PGNiG oraz Ministerstwo Ochrony
Środowiska powołają grupę prawno-merytoryczną żeby uzyskać wykładnię, w jakiej
formie prawnej powiadomić Rosję o niezrealizowaniu porozumienia z 1993 r. o
budowie tzw. drugiej nitki gazociągu jamalskiego oraz podjęcia decyzji o budowie
gazociągu dnem Bałtyku bez uprzedniej zgody Polski i innych krajów.
Pierwszą wykładnię prawną dał dr Waldemar Gontarski, dyrektor Centrum Ekspertyz
Prawnych Zrzeszenia Prawników Polskich w Warszawie.
6. W ciągu dwóch miesięcy przeprowadzić rozmowy z krajami eksporterami ropy
i gazu: Kazachstanem, Turkmenistanem, Azerbejdżanem, Irakiem, Iranem, Arabią
Saudyjską i innymi krajami producentami ropy i gaz na temat współpracy energetycznej.
Polska powinna udowodnić krajom UE i pozostałym, że Rosja nie ma wyboru w dostawach
ropy. Kraje Europy są doskonałymi płatnikami i nie muszą wchodzić dodatkowo
w specjalne alianse polityczne często wymierzone w inne kraje UE i Europy Środkowo-Wschodniej.
7. Celem Rosji nie jest ścisła integracja UE i jej poszerzenie, gdyż władze
Rosją dążą do restauracji mocarstwa z ideologią carską i komunistyczną, bez
rozwijania demokracji, praw człowieka i wolności obywatelskich oraz wolności
mediów. Głoszenie tez, że największą katastrofą XX wieku był upadek ZSRR oraz
że w Rosji panuje większa demokracja jak w Europie przy jednoczesnym ograniczaniu
wolności słowa oraz prowadzeniu polityki prowokacji i napięcia z krajami bliskiej
zagranicy czy zamieszczanie artykułów, że "nie musimy dążyć do niej (tj.
Polski kolejnego rozbioru, z którymś z europejskich mocarstw). Ale zupełnie
możliwe jest zredukowanie roli Warszawy w Europie do jej rzeczywistej skali
etnograficznej prowincji Unii Europejskiej" ("Nowaja Polityka",
14 kwietnia 2005 r.).
Instalowanie rakiet z bronią jądrową w Obwodzie Kaliningradzkim oraz w Białorusi
na granicy z Polską, rozbudowa nowych typów rakiet, osiągnięcie pierwszego miejsca
w sprzedaży broni (wzrost trzykrotny w porównaniu do innych lat, rzędu 15-16
mld dol.), tworzenie trójkątów Moskwa-Berlin-Paryż oraz Moskwa-Pekin-Delhi,
przy jednoczesnej współpracy z Iranem i innymi krajami wskazuje, że Rosja grając
na nutach nacjonalistycznych innych krajów będzie dążyła do wyeliminowania wpływów
USA, żeby stworzyć sferę wpływów, korzystając ze starych powiązań z epoki komunizmu,
uzależniając ekonomicznie elity decyzyjne i mając rozbudowany system agentów
gospodarczych i dyplomatycznych (w celu storpedowania wizyty premiera Czernomerdyna
w Polsce ambasador Kaszlew sprowokował incydent na Dworcu Wschodnim w Warszawie).
W ciągu ostatnich 15 lat Rosja niezależnie od barwy polskich rządów nie doprowadziła
do uregulowania stosunków gospodarczych, kulturowych, historycznych itd. Jedyny
cel gospodarczy Rosji, to umożliwić firmom gazowym i naftowym oraz energetycznym
wejście w polski sektor energetyczny.
Polska ma swe przysłowiowe pięć minut, żeby rozegrać sprawę Rosji na forum europejskim.
Kraje skandynawskie i nadbałtyckie słusznie twierdzą, że polityka UE nie może
być pochodnią polityki prezydenta Chiraca i b. kanclerza Schroedera wobec Rosji.
W sprawie budowy gazociągu dnem Bałtyku naruszono zasadę solidaryzmu i obrony
interesów członków UE. Traktaty z Maastricht i Nicei pozwalają na podjęcie działań
na forum UE, nie mówiąc, że kraje małe UE boją się zmajoryzowania i spacyfikowania
przez wielkich.
Węgrzy na marginesie budowy gazociągu dnem Bałtyku mówią, że zasadniczą sprawą
jest brak solidarności członków UE, co może doprowadzić do całkowitego uwiądu
wspólnej polityki UE wobec Rosji i do dalszej deprecjacji znaczenia mniejszych
państw regionu Europy Środkowo-Wschodniej.
8. Polska powinna na wzór przedwojenny zainicjować powołanie Ligi Państw Konsumentów
Ropy i Gazu w celu przeciwstawieniu się praktykom monopolistycznym producentów.
Uwagi końcowe:
W Polsce trudno uzyskać konsensus w sprawie Rosji. SLD, tak spolegliwe,
głosi na łamach "Trybuny" i "NIE" poglądy prorosyjskie i
ogranicza się do krytyki prawicy. Należałoby podjąć publiczną krytykę tych poglądów
w parlamencie i w mediach. Przemilczanie wypowiedzi b. premiera Mieczysława
Rakowskiego i innych, to polityczny błąd. Również krytyce podlegają poglądy
głoszone na łamach "Myśli Polskiej", związanej z Ligą Polskich Rodzin,
które są w treści identyczne jak w "Trybunie". Również niektórzy politycy
Samoobrony mówią o naszych fobiach antyrosyjskich.
To polska specyfika, kraju będącego od lat w strefie wpływów rosyjskich. Tego
faktu nie należy bagatelizować i lekceważyć. Usłużni dziennikarze i politycy
również na łamach prasy zagranicznej będą donosić taktycznie (i tresująco),
że w Polsce rozwija się nacjonalizm, klerykalizm, fobia antyrosyjska czy antyniemiecka
i eurosceptycyzm.
Zasługą rządu Kazimierza Marcinkiewicza będzie pokonywanie przeciwników i sojuszników
politycznych do tezy, że w polityce zagranicznej jest wspólny, nadrzędny interes,
że polskie interesy są ważniejsze nad aktualne walki polityczne i nie zawsze
uzasadnione resentymenty historyczno-słowiańskie.
Redakcja