|
REKLAMA
|
|||||||
|
|
|||||||
|
|
|||||||
|
Spis treści numeru 5/2006: OD WYDAWCY SŁUŻBY W RURACH REHABILITACJA RUROCIĄGÓW LNG – PERSPEKTYWY WDROŻENIA KONSTRUOWANIE GAZOCIĄGÓW FROM WELL TO WHEELS DEBATA AMERYKAŃSKO-CZECZEŃSKA c.d.
|
Premier Winston Churchill zwykł mawiać, że zawierane z Rosjanami umowy nie są warte nawet papieru na którym je sporządzono. Obserwując kolejne rozdanie gazowego pokera z GAZPROMEM w roli głównej nie sposób przyznać mu rację Najwyższy czas aby do unijnych decydentów dotarło, że na wschodzie Europy mamy do czynienia z inną cywilizacją. Nie lepszą ani nie gorszą od naszej ale po prostu inną. I wyciągnąć z tego faktu stosowne wnioski. Jest z pewnością nieporozumieniem akceptowanie sytuacji w której byli członkowie zarządów kontrolowanych przez państwo firm o dużym znaczeniu strategicznym przy zmianie pracy trafiają do dość podejrzanych spółek rosyjskich. Dlaczego milczy w tej sprawie Minister Gospodarki któremu jest to wiadomym już od dłuższego czasu ubolewając jedynie, że znów Rosjanie nas zaskoczyli i szantażują. Przecież różnego rodzaju służby dobrze wiedzą jak się ludźmi steruje i jak można posiadaną przez nich wiedzę wykorzystywać. Prasa niedawno podała, że pewien geniusz biznesu cudownie wzbogacony na pośrednictwie w dostawach syberyjskiego gazu zamierza sfinansować budowę Pomnika Tolerancji w Izraelu za wiele milionów dolarów. Znakomity pomysł. Warto podobną ideę zrealizować również w naszym kraju i przeznaczyć 35 tys. m2 niszczejącej już od paru lat niewykończonej siedziby spółki GAZPROMU, wznoszonej na terenie jednej z dzielnic Warszawy dla Ligi Konsumentów Gazu i instytutu HURIET SYBIR (Wolny Sybir). Syberia była i jest drugą naszą ojczyzną. Również w wymiarze genetycznym. Można założyć, że powinnością obecnego pokolenia obywateli RP jest promowanie tolerancji, idei wolności oraz zasad ochrony naturalnego środowiska również wśród obecnych mieszkańców Syberii. Sarmackie dziedzictwo zobowiązuje. Może też nareszcie kraje Unii Europejskiej zrozumieją, ze ich bezpieczeństwo energetyczne jest ściśle uwarunkowane poszanowaniem praw człowieka na terytorium syberyjskich i kaukaskich kolonii Rosji, oraz że niezwykle prawdopodobną alternatywą może być tylko wprowadzenie tamże już w najbliższych dekadach obowiązkowej nauki języka chińskiego. Tak przynajmniej twierdzi niemiecki ekspert Peter Scholl-Latour. Ma prawdopodobnie rację. Witold St. Michałowski Z okazji nadchodzących Świąt oraz Nowego 2007 Roku, życzymy naszym Czytelnikom wszystkiego najlepszego.
|
||||||